wtorek, 28 lipca 2015
Crazy Gliders
Kompilacja "wygłupów" latawców tarnogórskich, pionowy start Pandą, start Easy Gliderem z bagażnika samochodu i inne. :)
poniedziałek, 27 lipca 2015
Panda VSTOL
Panda - pionowzlot nakręcona przez Piotra.
Jutro zapodam Piotrowy wyczyn EasyGliderem.
Piotr dzięki :)
Jutro zapodam Piotrowy wyczyn EasyGliderem.
niedziela, 26 lipca 2015
Narzędzia z Lidla - waga kuchenna.
Czy w markecie spożywczym typu Lidl, Biedronka można znaleźć coś ciekawego dla modelarza ?Można. Lidl ( Biedronka też ) co jakiś czas w swej ofercie sprzedaje różnej maści narzędzia elektryczne i inne. Są to zazwyczaj wyroby firm Powerfix, Silvercast, Parkside, UHU i inne.
Sam na przestrzeni lat wiele z tych rzeczy nabyłem, nawet swego czasu założyłem stosowny temat na forum RCLUBU.
Narzędzia opatrzone trzy letnią gwarancją. Do tej pory raz z tego skorzystałem i dostałem w ramach gwarancji nowy nie naprawiany wyrób.
Ostatnio nabyłem jedno z bardzo przydatnych narzędzi w warsztacie każde modelarza lotniczego RC, jest to ..... waga kuchenna. Cena powalająca wprost, zapłaciłem całe 24,99 zł. Taruje, waży dokładnością do 1 g, maksymalna waga to 5 kg, czyli na moje potrzeby w sam raz.
Waga małą, zgrabna, pomiary powtarzalne i to nie koniecznie na samym środku szalki.
Do czego można ją wykorzystać ?
No do ..... ważenia :), jako element w stanowisku do pomiarów ciągu silnika.
Warto czasami zajrzeć na www.lidl.pl i sprawdzić co dają w ofercie.
W najbliższym czasie dostępne będą szlifierki do drewna.
wtorek, 21 lipca 2015
Naprawa modelu z EPP - EasyGlider cz.3
Naprawa przodu kadłuba.
Zaczynam od rozkręcenia wszystkiego, demontażu kołpaka i wyjęcia silnika.
Widać na fotografii ogrom zniszczeń, rozklejony kadłub, oderwane łoże itd. Wpierw łoże zostało wklejone z pomocą kleju UHU Por, wlałem obficie klej pomiędzy ścianki kadłuba a łoże, następnie zostało to ściśnięte taśmą. Dodatkowo w szczelinę pękniętego od góry kadłuba wlałem CA.
Nie oszczędzałem kleju. Odczekałem aż wszystko wyschnie.
Kadłub wymagał wzmocnienia i usztywnienia. W tym celu ponacinane zostały rowki, jeden centralnie od dołu i po dwa dodatkowo z każdego boku. W rowki te włożyłem bambusowe patyki do szaszłyków o średnicy około 3 mm, można z powodzeniem zastosować pręty szklane lub węglowe.
Zalałem rowki CA. W trakcie tej operacji poprawiłem obrys kadłuba, wyprostowałem go przy okazji.
Istnieją różne szkoły naprawy, jedna z nich to moczenie w gorącej wodzie, elapor wraca wtedy do swojego poprzedniego kształtu. Kadłub tego modelu już był tak naprawiany wcześniej i dlatego nie użyłem kolejny raz tej metody z racji faktu, iż był już mocno osłabiony a wręcz wiotki.
Zaczynam od rozkręcenia wszystkiego, demontażu kołpaka i wyjęcia silnika.
Widać na fotografii ogrom zniszczeń, rozklejony kadłub, oderwane łoże itd. Wpierw łoże zostało wklejone z pomocą kleju UHU Por, wlałem obficie klej pomiędzy ścianki kadłuba a łoże, następnie zostało to ściśnięte taśmą. Dodatkowo w szczelinę pękniętego od góry kadłuba wlałem CA.
Nie oszczędzałem kleju. Odczekałem aż wszystko wyschnie.
Kadłub wymagał wzmocnienia i usztywnienia. W tym celu ponacinane zostały rowki, jeden centralnie od dołu i po dwa dodatkowo z każdego boku. W rowki te włożyłem bambusowe patyki do szaszłyków o średnicy około 3 mm, można z powodzeniem zastosować pręty szklane lub węglowe.
Zalałem rowki CA. W trakcie tej operacji poprawiłem obrys kadłuba, wyprostowałem go przy okazji.
Istnieją różne szkoły naprawy, jedna z nich to moczenie w gorącej wodzie, elapor wraca wtedy do swojego poprzedniego kształtu. Kadłub tego modelu już był tak naprawiany wcześniej i dlatego nie użyłem kolejny raz tej metody z racji faktu, iż był już mocno osłabiony a wręcz wiotki.
Po wyschnięciu miejsca wklejania prętów zostały wyszpachlowane z pomocą żywicy 5 minutowej zmieszanej z talkiem ( nie chciało mi się iść otwierać mikrobalonu :) ). Następnie proces szlifowania papierem o gradacji od 120 do 240.
Cała ta operacja usztywniła i wyprostowała przód modelu. Od góry w części przedniej wykonałem usztywnienie w postaci kołnierza z laminatu. Przed sam kołnierz wkleiłem klocek sosnowy o przekroju 6x6 mm. Będzie stanowił mocowanie wkręta zatrzasku do zamykania kabinki, Następnie górę oblaminowałem jedną warstwą cienkiej tkaniny, wyszpachlowałem znów talkiem i wyszlifowałem. Tak samo postąpiłem z wklęsłościami pod kabinką , zostały zaklejone, zalaminowane i wyszpachlowane.
Zamek zamykania owiewki został zrobione z kawałka laminatu, sama owiewka od przodu została wzmocniona kawałkiem plastiku z karty bankomatowej, później cała owiewkę na nowo pomalowałem MOTIPEM.
Wreszcie zamocowałem silnik, kołpak, przód kadłuba przemalowałem białym MOTIPEM.
Model oddałem właścicielowi, na wszelki wypadek nie pojawiłem się na lotnisku :)
poniedziałek, 20 lipca 2015
Naprawa modelu z EPP - EasyGlider cz.2
Gruntownej naprawie podlegają dwa elementy modelu, są to usterzenia oraz przód kadłuba.
W wyniku kraksy w usterzeniu pojawiła się wyrwa na stateczniku poziomym, oderwany został od statecznika pionowego ster, całe usterzenie zostało wyłamane z kadłuba.
Przód kadłuba uszkodzony totalnie, wyrwane łoże silnika, przód rozerwany, zgniecenie w podłużnej osi kadłuba.
Naprawę zaczynam od usterzenia.
Oderwana końcówka statecznika poziomego została doklejona z pomocą CA. Miejsce wyszczerbienia zostało docięte w trójkąt i uzupełnione klinem z EPP. Klejenie CA.
Po wyschnięciu kleju całość doszlifowana do wymaganego kształtu.
Po tej operacji statecznik w miejscach wzmocnień i doklejek został wyszpachlowany i wyszlifowany, użyłem żywicy 5 minutowej wymieszanej w proporcjach 1:1 z talkiem technicznym. W miejsce talku można użyć mikrobalonu.
W części następnej naprawa przodu kadłuba Easy Glidera.
W wyniku kraksy w usterzeniu pojawiła się wyrwa na stateczniku poziomym, oderwany został od statecznika pionowego ster, całe usterzenie zostało wyłamane z kadłuba.
Przód kadłuba uszkodzony totalnie, wyrwane łoże silnika, przód rozerwany, zgniecenie w podłużnej osi kadłuba.
Naprawę zaczynam od usterzenia.
Oderwana końcówka statecznika poziomego została doklejona z pomocą CA. Miejsce wyszczerbienia zostało docięte w trójkąt i uzupełnione klinem z EPP. Klejenie CA.
Po wyschnięciu kleju całość doszlifowana do wymaganego kształtu.
Statecznik poziomy został w całości usztywniony poprzez wklejenie od spodu i góry prętów węglowych. Użyłem prętów o średnicy 1 mm. Oczywiście klej to rzadki CA.
Po tej operacji statecznik w miejscach wzmocnień i doklejek został wyszpachlowany i wyszlifowany, użyłem żywicy 5 minutowej wymieszanej w proporcjach 1:1 z talkiem technicznym. W miejsce talku można użyć mikrobalonu.
Uzupełniłem zawiasy, zostały one wykonane z folii. W statecznik wkleiłem je z pomocą CA, natomiast w sam ster z pomocą UHU Pora. Dlaczego taka kolejność ? Użyłem 5 zawiasów, o ile na wklejenie ich w sam statecznik mamy dużo czasu, o tyle późniejsze wklejenie po wcześniejszym wpasowaniu steru z pomocą CA mogłoby się nie udać. CA szybko schnie i bałem się, że nie zdążę z tyn klejeniem. UHU Por daje przez to większy komfort. Smarujemy zawiasy z obydwu stron i powoli wsuwamy ster pasując go dokładnie. Zostawiamy do wyschnięcia.
Tak naprawione usterzenie dopiero teraz wklejam w kadłub. dodatkowo całość wzmocniłem i usztywniłem miejsce klejenia z pomocą dwóch prętów szklanych o średnicy 3 mm. Przy wklejaniu w kadłub zwracam uwagę na prawidłową geometrię całości.
czwartek, 16 lipca 2015
Multi Flight - symulator Multiplexa - aktualizacja
Swego czasu pisałem o symulatorze Multiplexa. W dniu dzisiejszym tytułem próby instalowałem go na Windzie 8.1. Po uruchomieniu program stwierdził chęć aktualizacji do najnowszej wersji i .... niespodzianka.
Pojawiły się nowe modele :
- Heron
- Fun Glider
- Park Master PRO
- Rock Star
Modele te są dostępne w wersji free.
Symulator można pobrać pod adresem : http://www.multiplex-rc.de/service/downloads/software.html
SOLIUS kryty białym węglem
Od znajomego modelarza B.Strempela otrzymałem fotografie jego Soliusa.
Bardzo ciekawe pokrycie modelu z pomocą białej folii o strukturze białego węgla.
Efekt estetyczny bardzo fajny i przyjemny dla oka. Sama folia jak wynika z Jego opisu jest łatwa w położeniu, w miejscach mocno obłych wymaga podgrzania suszarką i lekkiego naciągnięcia.
Co budzi mój niepokój ?, to faktura folii. Wydaje mi się że może ona generować dodatkowe opory.
Poszukam czegoś podobnego. może uda się znaleźć coś o takim wyglądzie, ale gładkim pokryciu.
Bardzo ciekawe pokrycie modelu z pomocą białej folii o strukturze białego węgla.
Efekt estetyczny bardzo fajny i przyjemny dla oka. Sama folia jak wynika z Jego opisu jest łatwa w położeniu, w miejscach mocno obłych wymaga podgrzania suszarką i lekkiego naciągnięcia.
Co budzi mój niepokój ?, to faktura folii. Wydaje mi się że może ona generować dodatkowe opory.
Poszukam czegoś podobnego. może uda się znaleźć coś o takim wyglądzie, ale gładkim pokryciu.
środa, 15 lipca 2015
Zryty palnik.
Postanowiłem uporządkować trochę cały ten "bajzel".
Od dzisiaj wszelkie posty w temacie obrazu, fotografii i grafiki, czyli to co nie jest bezpośrednio związane z modelarstwem wędruje pod nowy adres : http://zrytypalnik.blogspot.com/
Od dzisiaj wszelkie posty w temacie obrazu, fotografii i grafiki, czyli to co nie jest bezpośrednio związane z modelarstwem wędruje pod nowy adres : http://zrytypalnik.blogspot.com/
Z A P R A S Z A M
poniedziałek, 13 lipca 2015
Naprawa modelu z EPP - EasyGlider cz.1
W wyniku bliskiego spotkania stopnia trzeciego EasyGlider z gracją cegły poszedł w dół.
Spotkał go na niebie określanym w naszym środowisku nieboskłonem model tej samej firmy, niejaki AcroMaster. czyli sprawa pozostała w rodzinie. Glidera pilotował Grześ, AcroMasterem pomykałem ja. Tyle co mu zmieniłem śmigło na większe. Błąd pilota, brawura, głupota, zamyślenie, fajne laski w pobliżu ?. Nic z tych rzeczy, czysta złośliwość :). Ot napatoczył się, był blisko, no to sru go. A co SE będę żałował, to był moment proszę wysokiego sądu. A tak na serio, chyba obaj myśleliśmy, że się spokojnie miniemy. Co ciekawe na AcroMasterze praktycznie nie ma śladu, a Glider został pozbawiony ogona, w wyniku tego utracił zdolność do własnej egzystencji i poszedł prosto w matkę ziemię, co też miało bardzo duży wpływ na jego RYJ, znaczy przód.
Reasumując zabrałem zwłoki do domu, czeka mnie naprawa całego tyłu, prostowanie i wzmacnianie przodu. Z racji iż modeli tych lata co nie miara sposób naprawy przedstawię. Być może komuś się przyda.
Spotkał go na niebie określanym w naszym środowisku nieboskłonem model tej samej firmy, niejaki AcroMaster. czyli sprawa pozostała w rodzinie. Glidera pilotował Grześ, AcroMasterem pomykałem ja. Tyle co mu zmieniłem śmigło na większe. Błąd pilota, brawura, głupota, zamyślenie, fajne laski w pobliżu ?. Nic z tych rzeczy, czysta złośliwość :). Ot napatoczył się, był blisko, no to sru go. A co SE będę żałował, to był moment proszę wysokiego sądu. A tak na serio, chyba obaj myśleliśmy, że się spokojnie miniemy. Co ciekawe na AcroMasterze praktycznie nie ma śladu, a Glider został pozbawiony ogona, w wyniku tego utracił zdolność do własnej egzystencji i poszedł prosto w matkę ziemię, co też miało bardzo duży wpływ na jego RYJ, znaczy przód.
Reasumując zabrałem zwłoki do domu, czeka mnie naprawa całego tyłu, prostowanie i wzmacnianie przodu. Z racji iż modeli tych lata co nie miara sposób naprawy przedstawię. Być może komuś się przyda.
piątek, 10 lipca 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















