Z cyklu "muszę to mieć", zakupiłem już dość dawno zaraz po tym jak pojawił się ten specyfik w ofercie Tamiyi jakiś rok temu i .... jestem bardzo zadowolony. Wreszcie mogę coś o nim napisać.
Każdy, kto zajmuje się pancerką, wie, że łączenie różnych materiałów to chleb powszedni. Czasami na warsztacie ląduje klasyk w rodzaju T-54, gdzie obok standardowego polistyrenu pojawiają się gumowe lub winylowe gąsienice, miękkie wężyki, wszechobecne polycapy czy nawet detale z elastycznych żywic z drukarki 3D. Tu właśnie wkracza Tamiya 87152 Primer for Nylon & Polipropylene.
Czym jest Tamiya 87152?
To specjalistyczny, płynny podkład, stworzony wyłącznie po to, by rozwiązać jeden z największych koszmarów modelarza: brak przyczepności farby do tworzyw o niskiej energii powierzchniowej.
Zwykły surfacer czy podkład akrylowy łuszczy się z nylonu, polipropylenu (PP) czy polietylenu (PE) przy najmniejszym wygięciu. Tamiya 87152 działa jak agresywny promotor adhezji – wżera się w mikropory elastycznych plastików, tworząc stabilną bazę pod właściwe malowanie z użyciem aerografu lub pędzla.
Główne zalety i wady w pancerce 1:35
Zalety:
Zwiększona przyczepność: Koniec z odpryskującą farbą z "gumisiów" (winylowych gąsienic) podczas zakładania ich na koła napędowe.
Wielozadaniowość: Świetnie sprawdza się nie tylko przy fabrycznych winylach, ale też przy elementach drukowanych w 3D z żywic typu flex lub tough, które bywają oporne na standardowe podkłady.
Wady:
Agresywna chemia: Śmierdzi. To produkt na bazie mocnych rozpuszczalników, więc dobra wentylacja warsztatu to podstawa.
To nie jest surfacer: Ten primer nie wypełnia rys i nie wyrównuje powierzchni. Jest przezroczysty / półprzezroczysty i służy wyłącznie jako warstwa sczepna. Po wyschnięciu daje błyszczącą powierzchnię. Na niego i tak musisz położyć właściwy podkład (np. szary Tamiya Surface Primer lub Mr. Surfacer) albo bezpośrednio farbę bazową.
Jak tego używać? (Instrukcja krok po kroku)
Kiedy przygotowujesz się do wieloetapowego malowania i weatheringu, ten primer wymaga nieco innego traktowania niż klasyczne podkłady.
1. Odtłuszczanie (Absolutny fundament) Elastyczne
gąsienice i polycapy prosto z pudła są często pokryte tłustym
środkiem antyadhezyjnym z form wtryskowych. Umycie ich w letniej
wodzie z płynem do naczyń (lub delikatne przetarcie zmywaczem
wamodu/benzyną ekstrakcyjną, jeśli tworzywo na to pozwala) to krok
zerowy. Jeśli pominiesz ten etap, Tamiya 87152 zamknie brud pod
spodem,
a farba i tak zejdzie.
2. Stabilizacja elementów Zanim zaczniesz, zamocuj wiotkie elementy. Wrzucenie długich gąsienic czy małych, elastycznych wężyków na dedykowany stojak malarski bardzo ułatwia sprawę – unikniesz dotykania palcami powierzchni zaraz po nałożeniu chemii.
3. Aplikacja
- Bardzo prosta, primer sprzedawany jest w formie sprayu, nanosimy z odległości około 15-20 cm równo po całej powierzchni elementów dbając o równą warstwę bez zacieków.
4. Schnięcie i kolejne warstwy Odczekaj kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Tworzywo zrobi się lekko matowe/tępe w dotyku. Teraz możesz bezpiecznie załadować aerograf właściwym podkładem (np. tlenkowym podkładem pod czołg) i kontynuować standardowe techniki – nakładać bazy akrylowe, lakiery bezbarwne, a potem filtry, washe i pigmenty.
Werdykt
Dla modelarza budującego pancerkę 1:35, Tamiya 87152 to specyfik
z kategorii "nie używam codziennie, ale jak trzeba, to
ratuje życie". Znacznie ułatwia proces malowania pojazdów,
w których gąsienice lub osłony jarzma działa są odlane z
problematycznych, elastycznych polimerów.
To doskonałe uzupełnienie
warsztatu obok tradycyjnych surfacerów, pozwalające uniknąć
frustracji na końcowych etapach brudzenia modelu.

















































