Pokazywanie postów oznaczonych etykietą model depronowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą model depronowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 czerwca 2026

Mini i mikro serwa

 


Ostatnio szukałem do swojej halówki serwomechanizmów. Wiecie, to takie małe silniczki, co ruszają sterami. Wymagania miałem proste: w miarę dobre, z metalowymi zębatkami, żeby się nie rozsypały
po pierwszym twardym lądowaniu. No i przeglądam te internety. Trafiam na jakieś JR-y, Emaxy,
aż w końcu wszędzie na forach widzę, że wszyscy, jak jeden mąż, polecają jedne, jedyne:
  BLUE BIRD BMS-101DMG.

Nazwa brzmi jak tajny projekt NASA, co nie? Sprawdzam cenę… i słuchajcie, to kosztuje tyle, co wynajem kawalerki na obrzeżach Radomia! Trzydzieści euro! Za jedno! W przeliczeniu na nasze dukaty to jest kwota, przy której moja żona zaczyna pytać, czy na pewno potrzebuję obu nerek.

Więc co robię? Odpalam ten cudowny, dalekowschodni portal randkowy, znaczy handlowy, gdzie wszystko kosztuje dolara, a dostawa trwa od tygodnia do następnego zlodowacenia. Przewijam, szukam i bach – są! Serwa firmy Dspower. Dspower… brzmi jak nazwa proszku do prania z lat 90., ale co tam. „Raz kozie śmierć” – jak mawia A...ab przed stosunkiem - pomyślałem, zamykając oczy i wciskając Kup Teraz. Szedłem w ciemno jak na randkę z Tindera bez zdjęć profilowych.

Z tego zakupowego szału dorzuciłem jeszcze do koszyka takie tyci-tyci serwa dwugramowe.
Zupełnie nie wiem po co! Ale hej, kto mi zabroni udawać szejka przed ekranem komputera?.
 Koszyk za 40 złotych, a ja czułem się jakbym kupował jacht w Monako!

No i zaczęło się czekanie. Dreptałem od okna do drzwi i od drzwi do okna, wyglądając Stacha.
Stachu to mój kurier. W końcu jest! Paczka przyszła, cała oklejona żółtą taśmą. Otwieram, wyciągam te moje skarby i wiecie, co jest najważniejsze w modelarstwie halowym? Waga. Każdy gram ciągnie ten twój kawałek depronu do ziemi.

Więc wyciągam moją jubilerską wagę – tak, my modelarze mamy takie wagi, wyglądamy przy nich jak dilerzy, ale ważymy śmigła.

Kładę to mniejsze, rzekomo 4-gramowe serwo Dspower na wagę. Cyk… 6,7 grama. Okej. Kładę to większe, 8-gramowe. Cyk… ponad 14 gramów! Przewodów celowo nie obcinałem, w imię nauki,
ale błagam was, kabelki nie ważą sześciu gramów! Jedynie to tyci dwugramowe cudo z mojego „koszyka szejka” ważyło faktycznie dwa gramy z małym hakiem. Chińska grawitacja widocznie działa jakoś inaczej.

Słuchajcie, w tym momencie normalny modelarz halowy dzwoni na telefon zaufania. Ale ja? Ja jestem spokojnym człowiekiem. Nie dzwoniłem do dyżurnego psychologa Ośrodka Pomocy Społecznej
w Parzymiechach Dolnych. Pomyślałem sobie: widocznie tak mi w życiu pisane. Oszukują mnie na wadze, tak samo jak oszukują na procentach! Z tą różnicą, że na procentach to zawsze dają mniej niż piszą, a tu dostałem wagowy gratis!

Generalnie nie jestem jednym z tych fanatyków, co to przy każdej dziesiątej grama rwą sobie włosy spod pach, żeby odciążyć samolot. Jeszcze jestem w miarę normalny. Wiem, że poniżej pewnej wagi nie zejdę – głównie swojej, patrząc na to, jak lubię pizzę – i już się z tym pogodziłem.

Ale wracając do meritum! Podpinam te moje przeważone chińskie cudeńka pod testery. Pstryk, pstryk… i słuchajcie – one chodzą! Centrują się idealnie. Są szybkie. Serio, szybkie jak urzędnik o 15:58.

Władowałem je w końcu do mojego modelu – ToTo-34. Testy w locie zrobione, maszyna daje radę! Oczywiście, już słyszę, jak ci wszyscy forumowi eksperci i arcymistrzowie lotnictwa trzepią pianę na klawiaturach „Paaanie! Co to za chłam! Chińskie serwa?! Z Temu?! Z Aliekspresa?! Profanacja! To nie ma prawa latać!”

Lata mi to… wokół szpilek i obcasów. Stosunek ceny do jakości to jest jakiś kosmos. Przygrzałem tym modelem w glebę już kilka razy – takie porządne, pionowe kretobicie. I co? I zero problemów! Gdybym miał tam te markowe, drogie Hitec'ki, to po pierwszym uderzeniu zębatki poszłyby w mak i sprzęt błagałby o eutanazję. A te Dspowery z nadwagą? Niezniszczalne. Widocznie te dodatkowe 6 gramów to był pancerz reaktywny, o którym zapomnieli napisać w instrukcji!






A pytacie, co z tymi małymi, liniowymi serwami 2-gramowymi, co to je z gestem szejka kupiłem? Leżą na biurku. Na razie czekają na jakiś mądry pomysł. Może zrobię z nich wycieraczki do okularów? Kto wie!


sobota, 25 kwietnia 2026

ToTo-34 Ervin - model halowy

 




Hybrydowa konstrukcja akrobacyjna – eksperyment z materiałem Pichler i depronem.
Prezentowany model to konstrukcja eksperymentalna, zaprojektowana z myślą o precyzyjnej akrobacji lotniczej. Głównym celem projektu było osiągnięcie maksymalnej sztywności przy zachowaniu niskiej masy oraz wysokiej odporności na obciążenia dynamiczne. Sercem eksperymentu jest połączenie dwóch różnych materiałów piankowych. Bazę stanowi depron 3 mm, natomiast w miejscach newralgicznych zastosowałem płytę Pichler. Wyciągając wnioski z budowy modelu ToTo-32, gdzie Pichler zapewniał świetną trwałość, tutaj postawiłem na hybrydę. Depron stanowi poszycie i elementy lżejsze, aby zredukować wagę całkowitą. Pichler wykorzystany na przód modelu oraz lotki. Materiał ten wyróżnia się jednorodną strukturą i dużą elastycznością, co czyni go odpornym na kruszenie i pękanie przy lądowaniach czy manewrach 3D (snapy, harriery)..........






Dalsza część opisu, fotografie z budowy, oraz plany do porania pod adresem : https://motylasty.pl/toto34.html

poniedziałek, 5 stycznia 2026

ToTo-32 Artu - model halowy

 



ToTo-33 Artu jest konstrukcją eksperymentalną, zaprojektowaną z myślą o lataniu akrobacyjnym, gdzie kluczowe znaczenie mają precyzja sterowania, sztywność przy niskiej masie oraz odporność konstrukcji na wielokrotne obciążenia dynamiczne. Model powstał jako próba zastosowania nowego, wcześniej przeze mnie nieużywanego materiału piankowego, który w założeniu miał połączyć elastyczność
z trwałością, istotną w intensywnym treningu figur akrobacyjnych.

Do budowy wykorzystano płytę PICHLER o grubości 3 mm. Materiał ten charakteryzuje się bardzo zwartą i jednorodną strukturą, wysoką elastycznością oraz znaczną odpornością na pękanie i kruszenie, typowe dla klasycznego depronu. Dzięki tym właściwościom konstrukcja lepiej znosi przeciążenia powstające podczas gwałtownych zmian kierunku lotu, snapów, harrierów oraz manewrów 3D wykonywanych przy niskiej prędkości postępowej.





Więcej o modelu, jego budowie na : https://motylasty.pl/toto32.html

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

Oblot modeli ToTo-30 "Abdul" i ToTo-31 "Eryk"

Witam po dłuższym niebycie. Zamieściłem wreszcie zaległe filmy z oblotu modeli ToTo-30 i ToTo-31. Same modele powstały już jakiś czas temu i opisane zostały w Baterflajowym Świecie pod adresami :

Gdzie zresztą zapraszam, plany modeli zamieszczę niebawem, oczywiście gdyby ktoś był zainteresowany budową.
Oblotu modeli dokonał tradycyjnie kolega Achim3D, a w fotkach pomogła Betina za co :)



Oblot ToTo-30 "Abdul"


Oblot ToTo-31 "Eryk"

poniedziałek, 10 maja 2021

KRAKEN

 


Jak duży może być model szybowca depronowego ?. Odpowiedź to KRAKEN.
Trochę danych technicznych : 
  • rozpiętość - 568 cm
  • waga do lotu - 3,2 kg
  • konstrukcja z depronu 6 i 3 mm
  • 7 serwomechanizmów
Trochę więcej na facebooku, gdzie model ten znalazłem. Tam też film ukazujący model w powietrzu.




niedziela, 17 lutego 2019

Powoli wracam - cz.2


Pół roku temu pisałem o powolnym powrocie, powrót mój jak widać jest jeszcze wolniejszy.
Kryzys wieku średniego, ale nie poddaję się, ratując "psychę" każdego dnia próbuję zabrać się za siebie, zacząć w końcu coś robić, tworzyć. Mam z tym trudności, z jednej strony trwanie w letargu, z drugiej wściekłość za to trwanie. Pisałem ostatnio i pokazałem FUNTICA, jeszcze był spakowany. Z modelem tym wiązałem pewne nadzieje w temacie FPV. Jak wspominałem ujęła mnie jego sylwetka. W końcu został złożony, wyposażony do oblotu.
Pierwszy lot zakończył się kraksą. Wina moja, akurat w tym czasie oblatywany był też inny model, a ja zamiast skupić się na FUNTICU kątem oka zerkałem na "nowicjusza" na naszym lotnisku i to się zemściło. Funtic w pewnym momencie przepadł i pionowo uderzył w matkę ziemię.
Napisałem przepadł i tej wersji będę się trzymał. Raptem byłem nim w powietrzu może trzy, góra cztery minuty. Jak pisałem wcześniej mało o tym modelu znajdziemy informacji w internecie i chyba wiem dlaczego. Fajna sylwetka to nie wszystko. Model w locie jest jakiś taki NIJAKI. Easy Star Multipleksa, Beta 1400 i inne "dolnopłuki" ( tylnonapędowce ) są przewidywalne, wdzięczne w locie, wystarczy im zbytnio nie przeszkadzać i odwdzięczą się za to fajnym, majestatycznym ( bywa i tak ) lotem. A Functic ? reakcja na silnik dziwna, co wynika z jego położenia i kąta osi względem płatowca. Mój model się "zwalił" na skrzydło w wolnym locie. Pomijam fakt, że akurat w tym momencie patrzyłem na inny model. Oczywiście moje informacje o tym modelu nie są miarodajne, lot trwał zbyt krótko, ale wiem że to nie jest to i nie jest to model dla początkujących, czy też zaczynających dopiero przygodę z lotnictwem RC. Rozbiciu uległ przód modelu, dźwigar płata dosłownie się rozsypał – rura węglowa o średnicy 10 mm. Co dalej z Funtikiem ? Sam nie wiem do końca czy go reanimować i dać mu drugą szansę , wszak zniszczenia nie są takie tragiczne.
Mam też inny pomysł, by przerobić całkowicie kadłub, dorobić tradycyjny przód z normalnym napędem i w ten sposób przebudować go na jakiegoś akro motoszybowca.
Co w międzyczasie ?
Dalej walczę halowo.
ToTo-31 ERYK – nowy model depronowy, do tego doszła Extra 330SC Multiplexa , skusiłem się na zakup gotowca. Pracuję też w wolnych chwilach nad całkowitą przebudową strony motylasty.pl, ale to zajmie mi jeszcze pewnie kilka miesięcy. Stąd też nie uzupełniam jej od jakiegoś czasu.



A przy okazji, witam też w nowym roku :) 





czwartek, 8 lutego 2018

ToTo-29 Emil plany do pobrania.

Emil ku mojemu zdziwieniu spotkał się z zainteresowaniem innych modelarzy.
Model robiony był "na szybko", przez co nie dokumentowałem wszystkich etapów budowy w formie fotograficznej.
Stąd też i sam opis jest raczej lakoniczny i kierowany do tych, którzy już coś wiedzą o sposobie budowy modeli halowych RC, dlatego też nie rozrysowywałem dokładnie ułożenia prętów wzmacniających, mocowania podwozia itd. 
Dla zainteresowanych plany, a raczej "wykrojniki" elementów depronowych w formacie PDF - 12 stron A4. Na planach kadłub modelu jest szerszy, co łatwo zauważyć od modelu, który zbudowałem.
Czy zwężać kadłub ?. Cóż decyzję pozostawiam budowniczym tego modelu, proszę pamiętać o tym, że zwężając kadłub należy powiększyć, a raczej przedłużyć lotki. Proponuje jednak zbudować model zgodnie z planem.
Plany tak rozrysowałem, by wszystkie elementy mieściły się na dwóch arkuszach depronu .
Zapraszam do zabawy w budowę tego modelu i .... zadawanie w tym wątku pytań w przypadku wątpliwości.




Pobierz plik : ToTo29Emil - plan

poniedziałek, 5 lutego 2018

ToTo-29 Emil gotowy.

ToTo-29 Emil
Zapowiadany jakiś czas temu Emil ujrzał światło dzienne. Model zbudowany tradycyjnie, depron 3 mm, węgiel i elementy drukowane z ABS-u.
Założeniem moim był model maksymalnie zwrotny, stąd też być może przesadne powierzchnie sterowe, do tego łoże silnika sprzężone ze sterem kierunku, silnik wychyla się o przeszło 45 stopni w każdą ze stron.
Konfiguracja taka powoduje , ze model zakręca dosłownie w miejscu, co widać na filmie poniżej.
Emil malowany jest Pactrami z pomocą aerografu, do tego naklejki wydrukowane na cienkiej folii.

Wyposażenie :

  • serwo lotek - analogowe Hitec HS53
  • serwa wysokości i kierunku - cyfrowe Turnigy MX-95E
  • silnik firmy T-Motor  -  AT2204 2200 kV 
  • regulator firmy T-Motor -  10A 400Hz
  • łoże silnika drukowane z ABS-u oparte o małe snapy kulowe 

Wszystkie wzmocnienia i usztywnienia z węgla 0,8 i 1,2 oraz płaskowników węglowych 0,5x3.0
Kadłub usztywniony z boków i od dołu.
Waga modelu do lotu około 170 gram.
Model wyszedł dość ciężki, jednak w locie bardziej przypomina maszynę 120 gramową.


ToTo-29 EmilToTo-29 Emil


ToTo-29 EmilToTo-29 Emil


ToTo-29 EmilToTo-29 Emil


ToTo-29 EmilToTo-29 Emil




Achimowi3D podziękowania za inspiracje, a Betinie za ... :)

poniedziałek, 6 listopada 2017

Arrow Danatasa i ToTo-30

Arrow V.5 Donatas by Motylasty
W poszukiwaniu prawdy, w dalszym poszukiwaniu tak zwanego świętego  Gralla natrafiłem na drodze swej przy znacznym udziale kolegi Achima3D na konstrukcję Donatasa Pauzolisa Arrow V.5.
Joachim od jakiegoś czasu męczył mnie tym modelem. Lata nim od kilku miesięcy.
Na fotografii obok to ta konstrukcja z niebieskimi płatami.
Trafiła się okazja, wiec model wg wskazówek Donatasa zrobiłem. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Latam na hali od półtorej roku, wiec chyba już potrafię coś powiedzieć na ten temat, porównać w jakiś tam sposób dwa modele, określić który jest "sztywniejszy" w powietrzu, a który bardziej "szmatowaty". Arrow Donatasa to naprawdę super konstrukcja, na której warto się wzorować. Model powstał na podstawie dostępnych w necie fotografii, rozrysowałem go w Corelu i wyciąłem z depronu 3 mm, do tego trochę węgla. Wyposażenie to silnik z Tigera ( stara halówka z EPP ), serwa 9 i 5 gram, regulator 10 A . Wyszedł dość ciężko, bez pakietu 170 gram.
W powietrzu zaś przypomina model 120 gramowy, napęd usterzenia na sztywnych popychaczach.
Zachowuję się wprost idealnie. Idzie jak "panel podłogowy", pewnie, prosto i majestatycznie.
Kolka fotek z budowy i gotowy samolot.


Arrow V.5 Donatas by MotylastyArrow V.5 Donatas by Motylasty


Arrow V.5 Donatas by MotylastyArrow V.5 Donatas by Motylasty

Kilka lotów tym modelem skłoniło mnie do zbudowania czegoś podobnego. Sam Arrow z jednej strony jest dla mnie modelem prawie idealnym, z drugiej zaś totalnie razi moje uczucia "religijne", religijne w znaczeniu estetyczne. Nie podoba mi się sama sylwetka modelu, niejako kłóci się ona sama ze sobą. Z jednej strony obrys kadłuba z zaokrągleniami, przód w części dolnej zaś kanciaty, statecznik pionowy to jakieś totalne nieporozumienie. Do tego obrys modelu z góry, skrzydła kanciate, usterzenie poziome odbiegające kształtem od skrzydeł. Wszystko to razem złożone kłóci się ze sobą  pod każdym względem, ale lata fantastycznie. Nie podoba mi się też konstrukcyjnie tylna część modelu, jest dość wiotka i wymaga pewnej ekwilibrystyki wzmocnieniami węglowymi.

Czynniki te spowodowały, że Arrowa użyłem jako powiedzmy wzór do kolejnej konstrukcji i tak powstały rysunki ToTo-30. Wiem, że dwa miesiące temu zapowiedziałem ToTo-29, model ten jest w fazie budowy, nie poszedł w zapomnienie, powoli się tworzy.  Wracając do Arrowa lub też raczej ToTo-30. Zmieniony obrys kadłuba, zmieniony obrys i geometria płatów, lotki powiększone, inny tył i usterzenie poziome zarówno w zakresie kształtu jak i wymiarów. Statecznik pionowy zupełnie inny, oś statecznika przesunięta do przodu, inaczej ułożone usztywnienia. Chyba mogę śmiało powiedzieć, że nie jest to Arrow, a raczej model Arrowem inspirowany. Zmiany geometrii, głownie w zakresie budowy tyłu kadłuba odbiły się na właściwościach lotnych. Model nie stracił niczego ze sztywności Arrowa, natomiast w figurach typu pętla zachowuje się chyba trochę lepiej, pętla jest ciaśniejsza, model nie wykazuje żadnych tendencji do "wylatywania" z niej, idzie po sznurku.

ToTo-30 ABDULToTo-30 ABDUL


ToTo-30 ABDULToTo-30 ABDUL

Waga bez pakietu 156 gram, serwo na lotki Hitec HS55, kierunek i wysokość to serwa 4 gramowe, silnik Tiger 2006, regulator 8A noname.  


Arrow V.5 and ToTo-30

Arrow i Toto-30 na rodzinnej fotografii.


sobota, 16 września 2017

ToTo-29 Emil - nadal szukam.

Tada - przed Państwem pierwszy rysunek wstępny Emila. Mój nowy wynalazek halowy.




Cały czas szukam, cały czas walczę. Kolejne halówki w krainę wiecznych łowów wysyłam.
Tym razem będzie najpewniej trochę komplikacji, czyli wektorowanie ciągu w płaszczyźnie kierunku. Do tego bardzo duże wychylenia na wszystkich sterach, duże lotki.
Na ten moment kombinuję nad mechanizmem wychyłu silnika, mam na myśli minimalną wagę i sztywność konstrukcji.

piątek, 18 sierpnia 2017

MIG-29 Robertusa.

Mig-29 Robertusa
Jedenaście lat walki z "zielonym paskudztwem".
Ot taka moja nazwa depronu, która przyjęła się na forach modelarskich. Zwykła pianka, podkład pod panele, tani i ogólnie dostępny materiał.
Pierwsze wzmianki o tym materiale ujrzałem jakoś tak pod koniec lat 90-tych w Młodym Techniku. Co to za modelarstwo ?.
Wszak prawdziwe modelarstwo to balsa, sklejka lotnicza, cellon, laminaty, czasami styropian.
Ale nie materiał na tacki spożywcze. Tak wtedy myślałem i tak to postrzegałem.
Olśnienie przyszło później, a czemu nie spróbować ?. Zaczęło się od dyskusji na którymś z forów modelarskich, czy można z depronu zrobić szybowca z normalnym ( powiedzmy ) profilem.
Tak powstał mój pierwszy ToTo. To już jedenaście lat.
Czy to jest prawdziwe modelarstwo ?. Cały czas sam sobie zadaje to pytanie, a może to tylko namiastka, substytut ?, Tania alternatywa i doskonały sposób na usprawiedliwienie swojego lenistwa, czy tez może strachu przed tym "prawdziwym". Widziałem przez te lata wiele modeli, jedne gorsze, inne lepsze. Proste "lataki", jakieś tam wynalazki, czasami coś lepszego.
Ale to co od paru lat robi i pokazuje Robert zasługuje na najwyższy podziw. Odnalazł się w tym doskonale i wysoko postawił poprzeczkę.
Cały czas myślę o budowie jakiejś makiety właśnie z depronu, kusi mnie diabelnie.
Tymczasem zapraszam tych, którzy twierdzą że depron  to tylko namiastka do zapoznania się z relacją z budowy MIGA-29 pod adresem : http://pfmrc.eu/index.php?/topic/65412-mig-29-1xedf-by-robertus-z-planami/

Robert - denerwujesz mnie, wiesz o tym :)

Mig-29 RobertusaMig-29 Robertusa

Fotografie zamieściłem za zgodą Roberta.


piątek, 30 czerwca 2017

ToTo-2 z Cerekwicy

ToTo-2 - motoszybowiec depronowyKolejny mój ToTo w innych rękach, tym razem "dwójka" zrobiona przez Pana Michała Pielaszkiewicza , poprzednio zrobił ToTo-7, o czym  pisałem w grudniu zeszłego roku.
Model tak jak poprzednik zrobiony przez P.Michała w mojej opinii fantastycznie.
Budowa modelu została opisana na forum pfmrc

Słowa samego budowniczego.

Pod maską:

Turingy D2830-11 1000kV
Śmigło CAM 11x8 - w tej konfiguracji jeżeli jedzie się mocno na pełnym heblu to niestety grzeje się... Do normalnego wejścia na pułap i bujania się pod chmurką w zupełności wystarczy. Mocy jest aż nadmiar - można spokojnie wejść na pułap jadąc na 50%... na 100% wyciska jakieś 22 Amp.

LiPol 2S 1800 Turingy
Regler HK Blue 30A
Serwa 2x HK939MG + 1x BMS-306DMAX
Odbiornik Jeti R5L
Kondensator 16V 4700uF

W tej konfiguracji model wyważa się idealnie bez żadnego dodatkowego balastu. Lipol wg. planów i od ręki CoG był na miejscu :)

Model dużo lata ostatnimi czasy, przeważnie zabieram go i latam na przemian wraz z Easy Glider'em i jest on dla mnie jakimś punktem odniesienia dla TOTO.
W locie zachowuje się bardzo prawidłowo - można startować z ręki nie używając drążków aż wejdzie na pułap :)
W porównaniu do EG z MPX jest o wiele bardziej agresywny i daje więcej frajdy z latania.
Bardzo ładnie sygnalizuje noszenia. Brakuje mi natomiast steru kierunku, nie jakoś bardzo - ale przydałby się.
Wydaje mi się że kąt zaklinowania płata jest zbyt mały - model trymuje na dużej prędkości i w porównaniu z EG to jest rakieta.
Mam takie odczucie że EG leci do ziemi jak kowadło w porównaniu z TOTO, który o wiele wydajniej wytraca energię. Model kręci podstawową akrobację.




ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


Dla zainteresowanych szczegółowy opis budowy modelu i plany do pobrania na stronie
Beterflajowy Świat pod adresem : http://motylasty.pl/toto002a.html

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

ToTo-28 Ivan - oblot modelu.

Ivan poszedł w powietrze. Waga modelu - 156 gram bez pakietu. Oblotu dokonał tradycyjnie Achim. A potem to już jakoś poszło. Zainspirowany zostałem modelem  Arrow V.5 Donatasa i mocno się na nim wzorowałem. W mojej opinii model lata fantastycznie. Tradycyjnie dziękuję Achimowi za oblot, Zarządowi AIG S.A. za udostępnienie Hali Sportowej, a Betinie za :) ......


piątek, 21 kwietnia 2017

ToTo-28 Ivan cz.2 - czekając na oblot.

Model został ukończony. Poniżej fotografie przed oblotem. Waga modelu bez pakietu 154 gramy. Znów nie dałem rady. Najpewniej tym razem wina leży po stronie węglowych usztywnień, trochę ich jest ; lotki, usterzenie poziome i pionowe. Ale dzięki temu konstrukcja jest sztywna jak panel podłogowy.

ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN

Model malowany aerografem i farbkami PACTRA. Do tego drukowane naklejki na folii bezbarwnej. To chyba tez trochę waży. Oblot ?. Mam nadzieję, że w ten weekend. Parę fotek z budowy.

ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN


ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN

Co mam zamiar uzyskać w locie tym modelem ? Chciałbym polepszyć swą precyzję, to mój główny cel. Ufny jestem, ze mi się uda. Relacja z budowy z opisem i reszta fotek za jakiś czas w Baterflajowym Świecie. Oczywiście fotki i może film z oblotu tez się pojawią.