wtorek, 3 grudnia 2013

BWP-2 Italeri / Dragon


BWP-2 ITALERI
A naszło mnie i wygrzebałem z półeczki jakiś czas temu napoczętego
BWP-2 ITALERIBeWuPa-2.
Jakoś mnie znów do plastiku ciągnie, nie powiem, byłem dzisiaj w modelarskim sklepie i .... święta za pasem, a może na dzieciątko coś sobie sprawie :). Do BeWuPa podchodzę jak do jeża, a to z racji jego gąsienic, każde ogniwo osobno. Wiem, wiem, nie jest to jeszcze masakra totalna, wszak każde ogniwo mogłoby się składać z kilku elementów. Ale jak kiedyś pisałem, robię dla siebie i na półkę. Ścigać się zamiaru nie mam na zawodach. Dokończyłem praktycznie klejenie.
Model dokładnie wymyłem i odtłuściłem.
Instrukcję malowania pooglądałem.
I pierwsza warstwa Humbrola poszła z aerografu, wcześniej pomalowałem kołnierze kół na czarno.
model będzie w trójbarwnym kamuflażu w malowaniu armii fińskiej,
o tym zresztą chyba tez już pisałem kilka miesięcy temu.
BWP-2 ITALERI
 W kolejce czeka i z pudła zerka na mnie staroć Tamiyowa.
Staroć powiedziałbym totalna, gdyż onegdaj udało mi się nabyć Leoparda z pierwszej serii. daty na wypraskach to 1969 rok.
Ale o tym innym razem. Jak skończę tego BeWuPa.



OVERMAX ActiveCam-02 test cz.2

Dalsza część zabawy z kamerą i jej dane techniczne. Powiem tak, ilość funkcji i możliwości ustawień jak na takie maleństwo poraża. Wszystko to dokładnie opisane jest w bardzo czytelnej instrukcji obsługi, która liczy sobie 70 stron, z czego 20 w języku ojczystym mi. Nie wdając się w szczegóły tej lektury opisze jedynie tryby pracy Activecama. Kamera pracuje ogólnie w trzech trybach, są to tryb fotografowania, tryb filmowania i tryb odtwarzania. Przełączanie pomiędzy trybami i wybór funkcji w zakresie danego trybu odbywa się z pomocą graficznego interfejsu ekranu dotykowego.

Kamera OVERMAX ActiveCam

--- FUNKCJE OGÓLNE  ---

  • Data : Wł. / Wył. , oraz ustawianie daty i czasu
  • Automatyczne wyłączanie ( oszczędzanie energii) : 1 min, 3 min, 6 min, Wył.
  • Sygnalizacja dźwiękowa : Wł. / Wył.
  • Wybór języka 
  • Częstotliwość : 50Hz / 60Hz
  • Tryb TV : NTSC/PAL
  • Formatowanie karty : OK / Anuluj
  • Ustawienia domyślne : OK / Anuluj

--- FUNKCJE TRYBU FOTOGRAFOWANIA  ---


Balans bieli : 

  • automatyczny
  • światło dzienne
  • pochmurno
  • lampa fluoroscencyjna
  • oświetlenie żarowe
Ekspozycja od +2 do -2 co 0.3
Samowyzwalacz : 2 sekundy, 5 sekund, 10 sekund, 2 sekundy
Czułość ISO : automatyczna, 100, 200, 400

Sceny :
  • automatyczna
  • portret
  • nocny portret
  • plaża
  • krajobraz
  • krajobraz nocny
  • wysoka czułość
Rozdzielczość :  12M, 10M, 9M, 8M, 7M, 5M, 3M, 2M, 1.3M
Jakość zdjęć : zwykła, dobra, najlepsza
Ostrość : ostra, zwykła, miękka
Kolor : standard, sepia, monochromatyczne, żywe
Cykliczne wykonywanie zdjęć – Wyłączone, 1 min, 3 minuty, 5 minut oraz zdjęcia seryjne - 6
System redukcji wstrząsów.
Dodawanie daty do zdjęć : Wł. / Wył.
Zoom : cyfrowy x4

--- FUNKCJE TRYBU FILMOWANIA  ---


Rozdzielczość : 1080p, 720p, VGA, QVGEkspozycja od +2 do -2 co 0.3
Balans bieli : 

  • automatyczny
  • światło dzienne
  • pochmurno
  • lampa fluoroscencyjna
  • oświetlenie żarowe

Kolor : standard, sepia, monochromatyczne, żywe
Nagrywanie cykliczne : Wył, 1 min, 3 min, 5 min
Detekcja ruchu. Wł. / Wył. - tryb filmowania włącza się momencie wykrycia ruchu.
Dodawanie daty. Wł.  / Wył.
Zoom : cyfrowy x4

--- FUNKCJE TRYBU PODGLĄDU  ---


Usuwanie : Usuń bieżacy obraz / Usuń wszystkie / Anuluj
Obracanie : 90 / 180 / 270 / Anuluj

Ochrona : Zablokuj bieżący / Odblokuj bieżący / Zablokuj wszystkie / Odblokuj wszystkie

Picbridge :  bezpośrednie drukowanie z kamery 


--- PODŁACZENIE DO TV I KOMPUTERA  ---


  • Złącze USB 
  • Wyjście AV
  • Wyjście HDMI

W następnej części postaram się zamieścić kilka fotek wykonanych tą kamerką.

niedziela, 1 grudnia 2013

SU-26 oblatany, pełna relacja z budowy.

Spieszę donieść iż SU-26 został dzisiaj wstępnie i szczęśliwie oblatany.
Warunki pogodowe raczej nie sprzyjały do tego by polatać powiedzmy "konkretnie". Ot wybrałem się tylko tak celem sprawdzenia.
Model latał poprawnie, nie wymagał szczególnego trymowania, jest dość wolny i stateczny.

SU-26 EPP model halowy


Na konkretne wnioski, regulacje i inne przyjdzie poczekać do wiosny.
Zamieściłem też w BaterflajowymŚwiecie opis mojej budowy tego modelu. Zamieszczona obok fotografia została wykonana kamerą Activecam, to tak tytułem następnego o niej artykułu.

Huczący wentylator w ładowarce.

Mimo doskonałej pracy, dużej wydajności prądowej i możliwości rozładowywania pakietów większymi prądami ładowarka ( tak było w moim przypadku ) ECO-6-10 ma jeden mankament. jest nim nierówna i bardzo głośna praca wentylatora.
Jakoś w końcu doczekałem do końca jej gwarancji i porozkręcałem.
Przy okazji tego z użyciem butli sprężonego powietrza wydmuchałem cały ten "syf", który się w niej zgromadził. Naprawa huczącego wentylatora sprowadza się do paru prostych czynności. Potrzebne nam będą : śrubokręt krzyżakowy, mały śrubokręt z bitem sześciokątnym, jakiś smar w spray ( ewentualnie środek czyszczący WD-40 ) i .... pięć minut wolnego czasu.

Zabawę rozpoczynamy od odkręcenia prawej bocznej ścianki,
która zamocowana zwykłymi blachowkrętami krzyżakowymi.
Jeśli chcemy ładowarkę przedmuchać możemy dodatkowo odkręcić ściankę przeciwległą. Sprężarką lub kompresorem "wywalamy" wszystko to co się w niej zgromadziło.


W kroku następnym dopieramy odpowiedni bit do śrubek mocujących wentylator i wykręcamy je. Bez obawy, kontr nakrętki w wentylatorze są umocowane na stałe, tak ze nic nam nie powinno wylecieć.
Odkładamy śruby na bok, jak znam życie za moment gdzieś polecą i się zawieruszą. Wyjmujemy wentylator, przy okazji też możemy przeczyścić jego łopatki szpatułką , wacikiem umoczonym w benzynie ekstrakcyjnej.


Podważamy lekko z jednej strony naklejkę na wentylatorze odchylając jego łożysko. Właśnie to łożysko, a właściwie panewka tak diabelnie huczą. Pod naklejkę w otwór panewki wstrzykujemy dwie - trzy krople płynu smarującego lub środka WD-40. Staramy się nie umoczyć powierzchni pod naklejką. Naklejamy naklejkę i całość skręcamy.



Pięć minut "roboty" a jaki spokój i cisza. :)



czwartek, 28 listopada 2013

OVERMAX ActiveCam-02 test cz.1

Jak wcześniej zapowiadałem, stałem się posiadaczem kamery sportowej firmy Overmax ActiveCam-02.
Jest to kamera FullHd pracująca w dwóch trybach, raz jako kamera i jako aparat cyfrowy.
W pierwszej części postanowiłem przybliżyć sam wyrób, przedstawiając zestaw, który w łapska me wpadł. W części drugiej napiszę trochę o szczegółach jeśli chodzi o parametry techniczne.
Część trzecia to być może kilka ujęć nakręconych tą kamerką i trochę fotografii.
Kamera OVERMAX ActiveCam-02

Ogólnie kamerka i reszta wyposażenia została zapakowana w "cyrkowej natury" pudełko.
Pudło pełne reklamowych ujęć i stosownych opisów.
Wszystkie elementy zestawu doskonale zabezpieczone i zapakowane w plastikowym body.



Kamera OVERMAX ActiveCam-02Sama kamerka po wyjęciu z opakowania robi wrażenie powiedzmy solidnej. Plastik obudowy nigdzie nie trzeszczy. Po obu stronach obudowy znajdują się gumowe klapki - nakładki zabezpieczające, które jednocześnie stanowią dobrą powierzchnię antypoślizgową. Kamera ta głownie służyć mi będzie do filmowania z powietrza i ewentualnie do ujęć podwodno wakacyjnych. Na tych aspektach jej pracy chciałbym się skupić.

Kamera OVERMAX ActiveCam-02
 W zestawie znajdują się następujące składowe :
  • kamera,
  • obudowa podwodna,
  • uchwyt do mocowania rowerowego,
  • uchwyt do mocowania kamery do kasku,
  • kabel USB,
  • kabel video, rzepy, paski mocujące, instrukcja w języku polskim

Kamera OVERMAX ActiveCam-02
Obudowa kamery posiada bardzo solidne zamykanie, cała tylna ścianka stanowi jej klapkę. Zaopatrzona jest w uszczelkę gumową. Górna część obudowy wyposażona jest w dwa przyciski sterujące, z których lewy służy do włączania kamery, zaś prawy do uruchamiania nagrywania lub wyzwalania migawki aparatu. Cała obudowa jest przezroczysta, od dołu wstawione typowe gniazdo mosiężne pod gwint statywu, za co wielki plus. Nakładka obiektywu szklana, a nie plastikowa - drugi plus.
Kamera OVERMAX ActiveCam-02

Kamera OVERMAX ActiveCam-02Jako, że interesują mnie głównie aspekty zastosowań lotniczych więc od razu kamerę zważyłem. Waga podana przez producenta zgadza się z tym, co pokazała waga elektroniczna. Kamera z włożoną
kartą waży 64,7 grama. Nie bagatelną sprawą są jej gabaryty. Kamera wielkościowo podobna jest do GoproHero. Wyrób głównie dedykowany jest sportowcom. W zastosowaniach "lotniczych" jej kształt nie jest kształtem optymalnym.

Porównałem ją z kamerami, których do tej pory używałem, to znaczy z kamerą Turnigy i typowo lotniczą FlyCammOne. Tutaj palmę pierwszeństwa dzierży FlyCamm z racji opływowego kształtu, ruchomego obiektywu, jest też lżejsza od Overmaxa, ale niestety optycznie znacznie gorsza.
Elementy sterujące Overmaxa to zaledwie dwa duże o wyraźnie wyczuwalnym skoku przyciski. Cała reszta sterowania kamerą
Kamera OVERMAX ActiveCam-02
odbywa się poprzez ekran dotykowy. Z jednej strony plus, gdyż niewątpliwie wpływa to na wagę kamery, z drugiej zaś rodzi obawy o trwałość tego ekranu.

Reasumując na pierwszy rzut oka robi wrażenie produktu solidnego, oczywiście jest to wyrób znacznie niższej klasy niż Gopro.
Przemawia za nim jednak niewątpliwie cena i bardzo bogate wyposażenie. Jedynie czego mi w niej brakuje, to  kabla Hdmi i ładowarki.
Sama kamera zasilana jest zwykłym kabelkiem USB podłączanym do komputera.
W części następnej przedstawię szczegółową specyfikację techniczną i opis możliwości.






wtorek, 26 listopada 2013

Su-26 EPP gotowy do oblotu.

Budowa zakończona. Czekam na oblot. Waga do lotu 175 gram z pakietem 460. Czyli nie udało mi się zmieścić w założeniach, przekroczyłem ją o około 20 gram.
Po oblocie będę się zastanawiał jak te 20 gram ująć. Może uda mi się nawet zejść poniżej. generalnie obciążenie powierzchni w tym modelu nawet przy tej wadze jest bardzo małe, do latania outdoor powinno być ok.
Niebawem pełny opis budowy w BaterflajowymŚwiecie.
Muszę wszystko ładnie i dokładnie opisać.
Model prezentuję się tak :

Plecki.


Brzuszek.


Przed startem.


Relacja wstępna z budowy opisywana była forum RcClub
Za dostarczenie modelu do budowy, testu i na wieczność składam podziękowanie firmie 
Flying-Dog z Wielkiej Brytanii , oraz Panu Adamowi Osińskiemu za konsultacje telefoniczne i bardzo cenne wskazówki.
I oczywiście dziękuję też bardzo ...... :)

poniedziałek, 25 listopada 2013

Aerografy castoramowe.

Jako że trochę maili ( w sumie trzy, z czego dwa sam se wysłałem ) z pytaniami dostałem odnośnie tych aerografów "castoramowych" za parę złotych, to tak na szybko chciałem tylko pokazać jak wyglądają.
Żeby wiadomo było czego szukać. A gdzie szukać ?. Na stoiskach z pneumatyką.
W naszej castoramie od wejścia w prawo :).
Aerograf ten tańszy ( ok. 30 PLN ) -  ROCKWORTH.
Plusem jego, znaczy zestawu jest to, że w środku znajdziemy plastikową pipetkę i łącznik do butli z propanem. Butle zanabywamy osobno - koszt ok. 30 PLN.

Aerograf ten trochę droższy ( ok. 65 PLN ) natomiast wygląda tak. Jak widać w obu zestawach znajdziemy pojemniczki do mieszania farb i przewody powietrzne ( moim zdaniem zdecydowanie za krótkie ) do podpięcia do sprężarki. Używam tych aerografów od paru lat, ten droższy jest cały czas dostępny. Wydaje mi się, że warto te parę złotych wydać.

A tak przy okazji, Suka z EPP halówka gotowa, teraz tylko czekam na oblot.
Jutro wstawię fotki modelu.

niedziela, 24 listopada 2013

Aerografy do RC

Postawiłem w poprzednim poście swym problem aerografu z Lidla. Wystawiłem mu ocenę powiedzmy nie najlepszą nie mając go nawet w rękach. No dobra, ale co dalej, czym w takim razie malować.
Pracuję w tej chwili nad powiedzmy poradnikiem tyczącym tego problemu, lada dzień powinien się pojawić.
Ale tak na skróty, aerograf moim zdaniem to jedno z tych urządzeń, na którym nie warto oszczędzać i myślę że warto przyjąć zasadę kupowania takowego na jaki najlepszy mnie stać. Oczywiście mówimy o malowaniu modeli RC ( o plastikach innym razem ), czyli o malowaniu gdzie z jednej strony będziemy potrzebowali aerografu o dużej wydajności z racji malowania dużych powierzchni, z drugiej zaś przyjdzie nam malować ornamenty, znaki, napisy, a to już wymaga sprzętu znacznie precyzyjniejszego. Samo malowanie w tym momencie zaczyna przypominać malowanie modeli plastikowych.
Na poniższej fotografii trzy różne aerografy, różne w zakresie funkcji, sposobów regulacji, typu oraz ceny.

Numer 1.
Aerograf jednofunkcyjny model ROCWORTH AR2601-PL dostępny swego czasu w Castoramie w cenie ok 40 PLN. Plastikowy, dysza o dużej średnicy otworu wylotowego, typowy dolnopłuk bez iglicy i przez to bez precyzyjnej regulacji dolotu farby. Dobry do malowania zgrubnego, do malowania dużych powierzchni modelarskich.

Numer 2.
Aerograf dwufunkcyjny dostępny obecnie w castoramie w cenie ok 65-70 PLN. W zestawie sam aerograf, dwa słoiczki do przygotowania farby, zbiornik na farbę metalowy, przewód ciśnieniowy. Sprzęt z regulacją iglicy. Bardzo solidnie wykonany i pozwalający na malowanie znacznie precyzyjniejsze od plastikowego ROCWORTHA.

Numer 3.
Typowy aerograf dla modelarzy plastikowych kiedyś z wyższej półki. Jest to KAGER 1301.
Konstrukcja sprzed dwudziestu lat. Pozwala na malowanie bardzo precyzyjne, regulacja iglicy, regulacja spustu oraz możliwość regulacji ciśnienia powietrza w samym aerografie.

Co wybrać ?. Jak wiadomo nie ma urządzenia uniwersalnego w pełnym tego słowa znaczeniu, wiadomo, że jak coś jest do wszystkiego to zazwyczaj jest do ....py. Najlepiej byłoby mieć dwa aerografy. Jakiegoś "dolnopluka" do malowania większych powierzchni i jakąś podróbę IWATY do malowania precyzyjnego.
Choć na sam początek zupełnie wystarczy pokazany na fotografii nr 2.
Jutro przedstawię zdjęcia opakowań tych aerografów, by było wiadomo za czym się w tej castoramie rozglądać.

Aerograf z Lidla

Zaryzykuję, a co ?, jak nic zaryzykuje i napiszę o czymś co dopiero ma być, o czymś co w łapy me nie wpadnie jak tu siedzę, wydam opinie i ... odradzę zakup.
No cóż akurat jestem w trakcie pisania artykułu o malowaniu modeli EPP i ESA a tu w Lidlu za parę dni pojawi się komplecik sprężarka + aerograf za jakoweś około circa ebałt 250 PLN.

Zdawać by się mogło okazja, wszak nie chińszczyzna, a wyrób niemiecki, przyznam zresztą, że sam używam kilku narzędzi PARKSIDE'a
Oferta z owym dostępna pod adresem : Zestaw do malowania z kompresorem
Sam zestaw, pozwolę sobie foto umieścić sygnowany jest opisem, że zacytuję :

  • kompaktowa obudowa z uchwytem i praktyczną półką
  • pistolet Single-Action z regulacją ilości przepływającej farby
  • moc przyłączowa: 300 W
  • maks. ciśnienie robocze: 3 bar
  • moc oddawana: ok. 15 l/min
  • akcesoria aerografu zawarte w zestawie: 1 pistolet Airbrush (Single Action), 1 wąż Airbrush (ok. 1 m), 1 pipeta, 2 szklane pojemniki do mieszania, 6 farb podstawowych + rozcieńczalnik
  • akcesoria do sprężonego powietrza zawarte w zestawie: 1 pistolet natryskowy, 1 przewód sprężonego powietrza (ok. 1,6 m), 3 złączki do zaworów
  • adapter do dmuchania materaców i iglica
  • wymiary: ok. 21,5 x 14,4 x 21,5 cm (dł. x szer. x wys.)
  • gwarancja: 3 lata
Co mnie się tu tak nie podoba ?. Już sam opis daje do myślenia, "Single-Action" z regulacją ilości przepływającej farby. Z całym szacunkiem, ale do regulacji to temu daleko. Moc oddawana : ok 15 l/min.
Masakra, od kiedy jednostką mocy są litry na minutę ?. Adapter do dmuchania materaców i iglica. Opis iście w polskiemu językowości.  A tak na serio, czy to warte jest tych pieniędzy  ?. Moim zdaniem absolutnie nie. Fakt materac można tym nadmuchać, zapewne jak się dokupi końcówkę do wentyli to i koło samochodowe. A co za zastosowaniami modelarskimi ? 
To nie jest aerograf a raczej mały pistolet do malowania, nazwijmy sprawę po imieniu, a co za tym idzie szeroki strumień farby nie pozwalający na malowanie naprawdę precyzyjne. Oczywiście bez problemu tym pomalujemy skrzydło, kadłub modelu i inne elementy, ale już namalowanie ornamentu, loga czy czegoś małego i precyzyjnego przyprawi nas o zawrót głowy. Będziemy jednak musieli zasłonić pół modelu, żeby namalować napis o wysokości 15 mm, bo namalować się da. Nie twierdze, że nie, ale jakim nakładem.
Sam używam takowego "aerografu", ale właśnie do prac mało precyzyjnych, do pokrywania podkładem, do pokrywania większych powierzchni. Dostępny był w Castoramie jakiś czas temu w cenie ok 40 PLN. Produkt firmy Rozkworth
Co do sprężarki, typowa membranówka, czyli maszyna, która potrafi pohałasować i to całkiem nieźle.
Spędzam trochę czasu na malowaniu modeli, więc chyba wiem co mówię, a raczej piszę.
Reasumując, jak ktoś nie ma dużych wymagań, faktycznie czasami chce nadmuchać materac, czy ponton, pomalować czy też może raczej poprawić jakieś ubytki lakiernicze na karoserii samochodu, porysowany zderzak, obudowa lusterka. To ten zakup być może mu się będzie opłacał. Ale jeśli ktoś myśli kategoriami "modelarskimi" i tutaj będzie upatrywał główne zastosowanie, to pomimo tego że nie miałem tego zestawu w rękach z czystym sumieniem ... odradzam. 
Sorry, ale 250 złotych to kosztuje w miarę sensowny aerograf, a nie cały zestaw do malowania. 

czwartek, 21 listopada 2013

Ramiel - Connor Stephenson, a moja Suka

To przez tego "dziada" się męczę. Ale niech stracę zrobię Ci nawet darmową reklamę.

Mnie pokusiło z tą "Suką". Specjaliści od dzwonków gazowych powiedziały mnie, że jak uzyskam, ok 120 gram do lotu to będzie że hoho.  Mammuth - pozdrawiam Cię za to. Siedzę jak kretyn, każdą śrubkę i kroplę kleju wpierw kładę na wagę, a tej przybywa jak diabli. A co ja k....a  mam go zbudować z baniek mydlanych, żeby uzyskać te 120 gram. Sama konstrukcja bez wyposażenia waży 75 gram.
Na kleju nie zaoszczędzę. Silnik + regler + pakiet dwucelowy 370
już mi dają 48 gram, do tego dojdzie jeszcze śmigło, cztery serwa po 4,2 grama, odbiornik jakieś 9 gram + kilka gram na popychacze.
Jak zmieszczę się w 150 gramach to już będzie i tak wyczyn. Mogę zdjąć koszulkę z reglera, pozbyć się goldów i bezpośrednio zlutować silnik z reglerem, ile zyskam ? 4 -6 gram.
Serw już nie jestem w stanie odchudzić.
No mogę ewentualnie zmienić odbiornik na dwu gramowy - chodzi mi pogłowie takowy
Mogę nawet pójść jeszcze dalej i zanabyć jedno gramowy 
Powiedzmy, że zmienię jeszcze silnik na 17-gramowy. W sumie mogę dziada teoretycznie odchudzić o jakieś 17-20 gram wymieniając tylko samo wyposażenie. Ale czy to ma sens ?.
Mammuth szlag by Cię z tym modelem.

A tak przy okazji patrzę jak śmiga ten Twój Ramiel - no, no 118 gram, szacunek.




Oki koniec narzekania, dokleiłem dzisiaj górną część kadłuba, ozawiasowałem Uhu-Porem lotki, wysokość i kierunek. Na więcej nie maiłem czasu. Może mi się go uda przygotować na najbliższa niedzielę.