niedziela, 3 sierpnia 2014

Pierwszy lot w życiu.

Pierwszy lot modelem RC
Pierwszy lot modelem RC. Zapraszam do zapoznania się z artykułem traktującym o tym temacie, który zamieszczony został na stronie firmy MODELMOTOR.

Fragment :

" Pierwszy lot, czy też oblot modelu i związana z nim problematyka jest pojęciem bardzo szerokim i obszernym. Wynika to z mnogości klas modeli, ich wielkości, rodzajów napędów, układów konstrukcyjnych i wielu innych. Pomimo faktu, iż fizyka i aerodynamika jest jedna, oblot szkolnego motoszybowca to zupełnie coś innego niż oblot makiety o rozpiętości przeszło dwóch metrów. W artykule tym kierowanym głównie do początkujących chciałbym się skupić właśnie na modelach prostszych, szkolnych czy też treningowych. Nim jednak przejdę do samego oblotu wpierw kilka słów o tym dlaczego rozbijamy modele, co powoduje, że łapiemy przysłowiowego kreta.
O powodzeniu lotu modelu RC niezależnie od tego czy jest to EasyGlider, czy laminatowy szybowiec, makieta decyduje suma bardzo wielu czynników. Są to czynniki natury czysto technicznej, technologicznej oraz tak zwany czynnik ludzki.
O ile czynniki techniczno – technologiczne są łatwe do skontrolowania, sprawdzenia, o tyle czynnik ludzki spod tej kontroli najczęściej się wymyka.

Czynniki typowo techniczne powodujące katastrofę to najczęściej :
- utrata zasięgu
- zakłócenie - głównie w przypadku aparatur 35MHz
- utrata, zakłócenie i przerwa w zasilaniu zarówno części odbiorczej jak i nadawczej
- złe lub uszkodzone połączenia mechaniczne pomiędzy serwomechanizmami a powierzchniami sterowymi
- zbyt luźne lub mało sztywne połączenia serwomechanizmów ze sterami
- źle ustawione zakresy wychyleń sterów, zazwyczaj zbyt duże
- źle wyważony model, zbyt tylne ustawienie środka ciężkości, przez co model jest albo zbyt czuły nawet na małe wychylenia sterów, albo wręcz niestabilny

Czynniki ludzkie :
- strach, stres lub zmęczenie.
- pośpiech.
- przecenianie własnych umiejętności.
- bezmyślność połączona z chęcią popisywania się przed zazwyczaj przypadkową publicznością.
- brak uwagi i nonszalancja, przykładem jest lot jednym modelem, później przesiadka na model drugi bez przełączenia samej aparatury, nagle ster wysokości, czy też lotki działają odwrotnie.
- latanie w terenie silnie zurbanizowanym i w ograniczonej przestrzeni.
- latanie pod prąd lub wbrew regułom przyjętym na danym lotnisku.
- latanie pod słońce – model praktycznie momentami nie jest widoczny.
- latanie o zmroku lub w całkowitej szarówce - model mało widoczny zlany z tłem.
- latanie w zbyt silnym i momentami porywistym wietrze.
- latanie w zbyt dużej odległości, zazwyczaj kończy się to katastrofą i utratą modelu. W przypadku gdy do tego dochodzi silny wiatr mamy to zagwarantowane. Nie jesteśmy w stanie z dużej odległości ocenić położenia i zachowania modelu, zaczynamy machać drążkami w nadziei, że dostrzeżemy co w danym momencie dzieje się z modelem i w jakim jest on położeniu. W tym momencie pojawia się się stres i świadomość poniesionych kosztów.
- start z mocnym bocznym wiatrem, szczególnie niebezpieczny dla modeli w układzie górnopłata, wszelkiej maści trenerów......"

Na fotografii powyżej doskonała para.
Dziadek budowniczy-modelarz i wspaniały kompan P.Henryk B. ze Słupska razem ze swoim wnukiem Kolem. Fotografia ze zlotu modelarskiego w Prusicach w roku 2008.

Heniu i Kolo pozdrawiam Was serdecznie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza