Pedał. Tak. Normalny, faktyczny, rzeczywisty i najprawdziwszy. Pedał.
Zanim ktoś się zagotuje – spokojnie. Nie dzwonimy po prawnika, nie wzywamy Twittera, nie robimy marszu oburzonych i goownoburzy na Szajsbooku. Mówię o pedale. Tym do naciskania nogą. Mechanicznym. Legalnym. Bez poglądów i orientacji.
Bo ja jestem prostym człowiekiem. Jak coś ma nazwę, to ją stosuję. To jest pedał. Jak młotek – młotek. Jak wiertarka – wiertarka. Jak ja w poniedziałek – wrak człowieka.
I teraz pytanie: po co mi pedał?
Otóż, drogie państwo, jeśli jesteś modelarzem, majsterkowiczem albo twórcą ludowym z YouTube’a,
to znasz ten dramat. W jednej ręce trzymasz element, w drugiej szlifierkę, a w trzeciej… no właśnie, nie masz trzeciej ręki, bo nie jesteś ośmiornicą ani politykiem.
to znasz ten dramat. W jednej ręce trzymasz element, w drugiej szlifierkę, a w trzeciej… no właśnie, nie masz trzeciej ręki, bo nie jesteś ośmiornicą ani politykiem.
A włącznik? Oczywiście, że od dupy strony. Zawsze. Co pokazałem na fotografiach poniżej.
Projektanci tych narzędzi muszą być ludźmi, którzy w życiu niczego nie używali. Oni projektują włączniki tak, jakby mówili:
– „A teraz, użytkowniku, pokaż swoją zręczność. Zrób jogę palców. Udowodnij, że zasługujesz na 10 tysięcy obrotów.”
Bo najpierw :
- włącz,
- ustaw obroty,
- nie upuść modelu,
- nie przewierć sobie dłoni,
- nie zrób z palca kiełbasy krakowskiej.
A to są maszyny wysokoobrotowe. One nie startują jak diesel zimą. One idą od zera do „chirurgia plastyczna” w pół sekundy.
I często jest tak, że lepiej wpierw przyłożyć narzędzie, a dopiero potem je uruchomić.
Ale wtedy… brakuje tej jednej, magicznej kończyny. Trzeciej ręki. Albo i czwartej – zależy od poziomu stresu. Olśniło mnie, bo akurat zgarbiony zerkałem jak mi nogi śmierdzą.
Przecież maszyny do szycia tak działają!
Ręce wolne, nogi pracują, a głowa… no, głowa i tak jest zajęta myśleniem, czemu znowu coś spierd…liłem.
Proces myślowy przeszedł w proces zakupowy.
Udałem się do kościoła pod wezwaniem świetnego Castorama.
Tam, przy ołtarzu pełnym dewocjonali o duchowości elektrycznej, dokonałem wyboru,
przy wyjściu z owego kościoła uiściłem stosowną ofiarę bliską naturze wymiany handlowej,
przy wyjściu z owego kościoła uiściłem stosowną ofiarę bliską naturze wymiany handlowej,
ciężko zarobione dukaty za kabel, wtyczkę, gniazdko i przycisk dzwonkowy w wersji dla ubogich,
bez ramki, bo ramki są dla burżujów. „ A paragon to se wsadźcie „ - pomyślałem, szczęść Bosh-e.
bez ramki, bo ramki są dla burżujów. „ A paragon to se wsadźcie „ - pomyślałem, szczęść Bosh-e.
Wróciłem do swej stajenki modelarskiej, odpaliłem mózg elektronowy, SketchUp poszedł w ruch.
Szybki szkic. Projekt pedała. Bambus. Drukarka 3D.
W tle warstwy natury muzycznej, by przyćmić delikatny i zarazem ożywczy szelest Bambusa Kraftwerk – „Tour de France”, bo rowery, a jak rowery to i pedały muszą być.
Klimat jak w enerdowskim laboratorium Trabanta lat 80, tylko piwo cieplejsze, znaczy piwo normalne tylko zawarty w nim bezalkohol jakiś taki cieplejszy był.
Kolory?
Czarno-czerwone.
Żeby pasowało. Do wszystkiego.
I do… no… powiedzmy… , co najważniejsze – do wysokich czarno czerwonych szpilek Christian Loubotin😏. Jak poprosicie to fotkę wstawię.
I jak to działa?. No jak?
Ruki swabodnyje!, Ręce wolne, noga klika, narzędzie rusza wtedy, kiedy ja chcę.
Zero gimnastyki, zero stresu, zero modlitw do patrona modelarzy.
Morał?
Czasem rozwiązanie problemu nie leży w rękach. Czasem… leży pod stołem.
![]() |
| Elementy projektowane, ramka, obudowa górna i podstawa. |
![]() |
| I wszystkie mają włączniki od dupy strony. |
![]() |
| Części składowe. |
![]() |
| Po zmontowaniu. |
Dziękuję B... wiadomo za co :), dobranoc i moc pozdrowień dla środowisk ge….jowskich.
Projektantów Proxxona, Dremela, Parksidea i innych pozdrowię, jak w końcu zamontują ten cholerny włącznik tam gdzie ma być, czyli pod palcem – no tym od grzebania w nosie.
Projektantów Proxxona, Dremela, Parksidea i innych pozdrowię, jak w końcu zamontują ten cholerny włącznik tam gdzie ma być, czyli pod palcem – no tym od grzebania w nosie.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz