niedziela, 3 września 2017

Mały, ale wariat - WingWing Z-84

Mały, ale wariat - inaczej nie da się tego modelu określić w mojej opinii. Za sprawą Zbiga aż trzy takie modele zawitały u nas. 
Maleństwo, raptem 845 mm rozpiętości, sterowanie tylko lotkami, do tego napęd. Model w ofercie Bangooda dostępny w kilku wersjach. W naszym przypadku zakupiliśmy wersję KIT do samodzielnego złożenia. Wyposażenie wszystkich trzech modeli jednakowe, te same silniki, serwa, regulatory i śmigła.
Docelowo modele mają służyć nam do wyścigów FPV

Trochę danych technicznych :
  • rozpiętość - 845 mm
  • długość kadłuba - 405 mm
  • waga do lotu zalecana - ok 330 gram
Z racji zastosowanego przez nas wyposażenia waga modelu wzrosła do około 450 gramów bez kamery i nadajnika wizji. Wyposażenie, głównie silnik i regulator mocno na wyrost. 
Do napędu użyliśmy kopterowych silników 2205 z 2350 kV, do tego regulatory 30 A firmy YEP.
Serwa Emaxa. Całość pędzona pakietem 1300 - 3S1P . Sam zestaw zapakowany w kartonowe pudło, w komplecie siedem elementów z EPP stanowiących całe skrzydełko, do tego galanteria - cięgna, łoże silnika, arkusz naklejek i instrukcja składania.



Modele zostały oblatane :), Widok trzech w powietrzu to dosłownie "rzeźnia", na dobranym napędzie czas lotu oscyluje wokół 15 minut. Start wymaga uwagi. "Pełny gwizdek" to sama radość, bardzo zwrotne, latają w dużym zakresie prędkości bez tendencji do zwalania się i przewidywalne w swoim zachowaniu. Nie jest jednak modelem dla początkujących pilotów, ale daje masę radości.
Zbigowi THX za pomysł z tymi modelami a B... za :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza