poniedziałek, 18 września 2017

YUNEEC Q500-4k - ładowanie akumulatorów.


Druga część moich dywagacji o Yuneecu, czyli trochę o ładowaniu pakietów. W części pierwszej wspominałem o samym modelu dość ogólnie.


YUNEEC Q500


YUNEEC Q500


Czym i jak naładować akumulatory w Q500 ?. Pytanie to często jak widzę przewija się przez grupy zapaleńców tego koptera.
W komplecie Typhoona dostajemy prostą ładowarkę - balancer razem z zasilaczem, dodatkiem jest kabel z wtykiem do zapalniczki samochodowej. Akumulatory tego drona są dość pojemne, zaś sama ładowarka ma moc 45W i 3,5 A na wyjściu. To powoduję, że proces ładowania jednego pakietu jest bardzo długi i przekracza dwie godziny. W przypadku, gdy chcemy naładować większą ilość pakietów staje się to dość czasochłonne. I tu pojawia się pytanie "czym zastąpić ładowarkę" fabryczną. Na nasze szczęście pakiet Typhoona to zwykły lipol 3S tyle, że zapakowany w plastikową obudowę. Potrzebna nam będzie zwykła modelarska ładowarka dostępna w każdym sklepie modelarskim, mówię oczywiście o ładowarce z wbudowanym balancerem i przystosowanej do pakietów LiPo. Wybór tych ładowarek jest ogromny, od profesjonalnych maszyn typu Pulsar poprzez średniej jakości a raczej "półki" wyroby do najtańszych za kilkadziesiąt złotych.
Prócz samej ładowarki będziemy potrzebowali do niej jakiegoś zasilacza i kabel, którym, podepniemy pakiet do ładowania.

YUNEEC Q500YUNEEC Q500


Powyższe fotografie. Z lewej kabel do ładowania, potrzebny nam będzie kabel z wtykiem Gold EC3 z jednej strony, z drugiej zwykłe wtyki bananowe. Gold EC3 do kupienia w sklepach modelarskich, w cenie kilku złotych. : https://abc-rc.pl/wtyki-gold-3-5mm-ec3-z-oslonka
Na fotce powyżej z prawej strony widzimy kilka ładowarek, które spełnią nasze oczekiwania.
Po lewej ładowarka DYN3000 - średnio górna półka. Ładowarka ta wyposażona jest od razu w zasilacz 230V, moc wyjściowa 100W, mamy duży zapas mocy. Obok jedna z bardziej popularnych i uniwersalnych ładowarek, jaką jest ImaxB6, też z wbudowanym zasilaczem.


YUNEEC Q500Poniżej Turnigy Accucell 6 i bardzo mocna 200
watowa ładowarka Ecco 6-10.
Obie te ładowarki wymagają zasilania. Ładowarki takie możemy zasilić zasilaczem laptopowym, ewentualnie znacznie mocniejszym zasilaczem pozyskanym z komputera.
Na fotce z prawej zasilacz 350W z podpiętymi dwoma ładowarkami.
Sposób przeróbka zasilacza AT :
znajdziemy pod adresem : http://motylasty.pl/warszt_3.html#warsztat2


Sposób przeróbki zasilacza ATX i trochę teorii : http://www.stormdust.net/rc/pl/psu/intro.html

Ładowanie pakietu.
Podpinamy ładowarkę do źródła zasilania, wpinamy kabel balancera i kabel ładowania, podpinamy sam pakiet.  W procesie tym, gdy już wszystko mamy podłączone ze sobą istotnym jest dobranie odpowiednich parametrów samego ładowania. Jeśli faktycznie zależy nam na czasie, ustawiamy prąd ładowania na 1C, co to znaczy ?.
Dla pakietu Typhoona będzie to prąd 5,4 A (  5400mA ) . czyli wartość ustawionego prądu odpowiada pojemności pakietu. Jeśli chcemy ładować w sposób bezpieczniejszy dla samego pakietu ustawiamy prąd ładowania na około 80 % pojemności pakietu. Czas ładowania jednak się przedłuży.

YUNEEC Q500

W tym momencie wypada wspomnieć o bezpieczeństwie ładowania. Pakiety LiPo wymagają odpowiedniego podejścia. Nie używamy pakietów uszkodzonych, napuchniętych.
Przy eksploatacji akumulatorów li-pol (we wszystkich zastosowaniach) nie powinno się dopuszczać nigdy do spadku napięcia poniżej 3,3V/celę.
Ładowarka powinna kończyć ładowanie po osiągnięciu 4,2V/ogniwo (akceptowalną wartością jest także 4,25V/ogniwo). Sam proces ładowania powinien odbywać się pod naszą kontrolą, odpowiednim miejscem będzie zabezpieczony np. płytkami podłogowymi blat stołu, biurka, gdzie ustawimy nasze "stanowisko" do ładowania z dala od wszystkich łatwopalnych sprzętów i urządzeń.
Cały czas obserwujemy i nadzorujemy ten proces.

Turnigy Accucel - YUNEEC Q500Passport Ultra - YUNEEC Q500

Wypada też wspomnieć o ładowaniu w terenie. W tym przypadku zazwyczaj jako źródło prądu używany będzie akumulator naszego samochodu. Co prawda w komplecie Yuneeca jest stosowny kabel do podpięcia ładowarki do gniazda zapalniczki, jednak przestrzegam przed tego typu działaniem. Dlaczego ?
Proces ładowania takiego zazwyczaj odbywa się na siedzeniu przednim naszego samochodu. 
Sami zaś zajęci jesteśmy w tym momencie "lataniem". O katastrofę bardzo łatwo. Może dojść do spięcia, samozapalenia pakietu jeśli był uszkodzony itd. Znacznie bezpieczniejsze jest ładowanie "na trawie", gdy ładowarka jest przypięta do akumulatora samochodu bezpośrednio dłuższym kablem zakończonym krokodylkami, a sam proces odbywa się poza samochodem.

Przechowywanie pakietów poza sezonem.
Zgodnie z zaleceniami większości producentów - jeżeli pakiety li-pol mają być przechowywane przez kilka miesięcy, to najlepiej rozładować je do 35%...40% pojemności znamionowej (3,8V/celę) i przechowywać w chłodnym miejscu (w temperaturach między  0 stopni C, a 20 stopni C). 
Same pakiety przygotowujemy do "leżakowania " odpowiednim programem ładowarki - funkcja Storage dostęona praktycznie w każdej ładowarce.

Imax B6 - YUNEEC Q500


Nie przetrzymujemy  pakietów w pełni naładowanych,
 lub co gorsza całkowicie rozładowanych.








sobota, 16 września 2017

ToTo-29 Emil - nadal szukam.

Tada - przed Państwem pierwszy rysunek wstępny Emila. Mój nowy wynalazek halowy.




Cały czas szukam, cały czas walczę. Kolejne halówki w krainę wiecznych łowów wysyłam.
Tym razem będzie najpewniej trochę komplikacji, czyli wektorowanie ciągu w płaszczyźnie kierunku. Do tego bardzo duże wychylenia na wszystkich sterach, duże lotki.
Na ten moment kombinuję nad mechanizmem wychyłu silnika, mam na myśli minimalną wagę i sztywność konstrukcji.

niedziela, 3 września 2017

Mały, ale wariat - WingWing Z-84

Mały, ale wariat - inaczej nie da się tego modelu określić w mojej opinii. Za sprawą Zbiga aż trzy takie modele zawitały u nas. 
Maleństwo, raptem 845 mm rozpiętości, sterowanie tylko lotkami, do tego napęd. Model w ofercie Bangooda dostępny w kilku wersjach. W naszym przypadku zakupiliśmy wersję KIT do samodzielnego złożenia. Wyposażenie wszystkich trzech modeli jednakowe, te same silniki, serwa, regulatory i śmigła.
Docelowo modele mają służyć nam do wyścigów FPV

Trochę danych technicznych :
  • rozpiętość - 845 mm
  • długość kadłuba - 405 mm
  • waga do lotu zalecana - ok 330 gram
Z racji zastosowanego przez nas wyposażenia waga modelu wzrosła do około 450 gramów bez kamery i nadajnika wizji. Wyposażenie, głównie silnik i regulator mocno na wyrost. 
Do napędu użyliśmy kopterowych silników 2205 z 2350 kV, do tego regulatory 30 A firmy YEP.
Serwa Emaxa. Całość pędzona pakietem 1300 - 3S1P . Sam zestaw zapakowany w kartonowe pudło, w komplecie siedem elementów z EPP stanowiących całe skrzydełko, do tego galanteria - cięgna, łoże silnika, arkusz naklejek i instrukcja składania.



Modele zostały oblatane :), Widok trzech w powietrzu to dosłownie "rzeźnia", na dobranym napędzie czas lotu oscyluje wokół 15 minut. Start wymaga uwagi. "Pełny gwizdek" to sama radość, bardzo zwrotne, latają w dużym zakresie prędkości bez tendencji do zwalania się i przewidywalne w swoim zachowaniu. Nie jest jednak modelem dla początkujących pilotów, ale daje masę radości.
Zbigowi THX za pomysł z tymi modelami a B... za :)

piątek, 18 sierpnia 2017

MIG-29 Robertusa.

Mig-29 Robertusa
Jedenaście lat walki z "zielonym paskudztwem".
Ot taka moja nazwa depronu, która przyjęła się na forach modelarskich. Zwykła pianka, podkład pod panele, tani i ogólnie dostępny materiał.
Pierwsze wzmianki o tym materiale ujrzałem jakoś tak pod koniec lat 90-tych w Młodym Techniku. Co to za modelarstwo ?.
Wszak prawdziwe modelarstwo to balsa, sklejka lotnicza, cellon, laminaty, czasami styropian.
Ale nie materiał na tacki spożywcze. Tak wtedy myślałem i tak to postrzegałem.
Olśnienie przyszło później, a czemu nie spróbować ?. Zaczęło się od dyskusji na którymś z forów modelarskich, czy można z depronu zrobić szybowca z normalnym ( powiedzmy ) profilem.
Tak powstał mój pierwszy ToTo. To już jedenaście lat.
Czy to jest prawdziwe modelarstwo ?. Cały czas sam sobie zadaje to pytanie, a może to tylko namiastka, substytut ?, Tania alternatywa i doskonały sposób na usprawiedliwienie swojego lenistwa, czy tez może strachu przed tym "prawdziwym". Widziałem przez te lata wiele modeli, jedne gorsze, inne lepsze. Proste "lataki", jakieś tam wynalazki, czasami coś lepszego.
Ale to co od paru lat robi i pokazuje Robert zasługuje na najwyższy podziw. Odnalazł się w tym doskonale i wysoko postawił poprzeczkę.
Cały czas myślę o budowie jakiejś makiety właśnie z depronu, kusi mnie diabelnie.
Tymczasem zapraszam tych, którzy twierdzą że depron  to tylko namiastka do zapoznania się z relacją z budowy MIGA-29 pod adresem : http://pfmrc.eu/index.php?/topic/65412-mig-29-1xedf-by-robertus-z-planami/

Robert - denerwujesz mnie, wiesz o tym :)

Mig-29 RobertusaMig-29 Robertusa

Fotografie zamieściłem za zgodą Roberta.


sobota, 29 lipca 2017

YUNEEC Q500-4k

Bo kto debilowi zabroni ???
YUNEEC TYPHOON Q500

Po długich czy też raczej dłuższych przemyśleniach zdecydowałem się.  Chęć połączenia pasji fotografii z lataniem całość przypieczętowały.
W kwestii wyboru obracałem się myślami wokół tradycyjnego Phantoma 3P. 
Jednak o wyborze Typhoona zdecydowała ekonomia. W tej samej cenie mam trzy pakiety, gimball do kręcenia i fotografowania z ręki, solidną walizkę do transportu. A i sam kopter jest większy.  Dotychczasowe próby kręcenia czegokolwiek z powietrza z pomocą SYMY i kamery RUNCAM dały raczej mizerny rezultat.
Zresztą od samego początku traktowałem SYMĘ jako wprowadzenie w świat kopterów.
Latać zaś nauczyłem się bezstresowo na malutkim Bladzie 180 QX.
Ktoś może pomyśleć "jaki stres przy kopterach" ?. Wszak to samo lata. Zgadza się, oczywiście, tyle tylko, że na co dzień latam w MODZIE-1, zaś wszystkie dwa do tej pory koptery mam w MODZIE-2, Typhoona też mam ustawionego w MODE-2.

Typhoona nabyłem metodą nabycia u dystrybutora YUNEECA  via MODELMOTOR z Poznania.
Wybrałem komplet z trzema akumulatorami - trochę droższy, ale bardziej opłacalny.
Całość super zapakowana w wielka walizę transportową,

Zestaw składa się z następujących elementów.

  • solidna wielka waliza transportowa
  • quadrokopter Typhoon Q500 4K z kamerą 4K
  • nadajnik ST10 z 5 calowym wyświetlaczem
  • ładowarka do nadajnika
  • ładowarka do pakietów koptera
  • trzy pakiety 5400 mA
  • gimball do  kręcenia filmów z reki
  • instrukcje i dokumentacje
  • interfejs do podłączenia koptera, kamery, gimballa do komputera
  • dwa komplety śmigieł
  • karty pamięci do kamery
  • osłona przeciwsłoneczna do nadajnika
  • smycz do nadajnika
Pierwsze loty za mną, pierwsze próby kręcenia też.
Postaram się za jakiś czas ( po urlopie ) napisać coś więcej i zamieścić jakieś fotografie z powietrza i filmy. Zabieram go na wakacje.




W tym momencie wypada mi podziękować firmom AEROMIND i MODELMOTOR z Poznania i 
rzecz jasna ........ za :)


sobota, 15 lipca 2017

FUNRAY - nowość MULTIPLEXA

FUNRAY - Multiplex
Przewidywałem :), przewidywałem, że MPX z czymś takim wyskoczy. Po narowistym Blizzardzie,
lekko mułowatym Easy Gliderze i prawie bliźniakach  Solius-Heron właśnie coś takiego jest logicznym następstwem. No wygląda i prezentuje się w locie rewelacyjnie, przypomina na pierwszy rzut oka Foxa, jednak Foxowa sylwetka jest niepowtarzalna i po prostu piękna. Z tego co doczytałem FunRay wzorowany jest na konstrukcji typowo akrobacyjnej, jaką jest szybowiec StingRay


Trochę danych technicznych :
FUNRAY - Multiplex

  • rozpiętość - 200 cm
  • długość kadłuba - 123 cm
  • waga do lotu - około 1790-1800 gram
  • powierzchnia skrzydła - 40 dm2
  • obciążenie - 45 g/dm2
  • silnik, wysokość, kierunek, lotki, klapy - 6 serw w modelu.

Model w całości z ELAPORU, elementy wzmacniające kadłub i płaty z "węgla", "szkła", aluminium i plastiku.

W wersji podstawowej owiewka kabiny tak jak kadłub z ELAPORU, opcjonalnie dostępna będzie owiewka makietowa szklana. Ciekawe wzmocnienie krawędzi natarcia płata.





FUNRAY - MultiplexFUNRAY - Multiplex
FUNRAY - MultiplexFUNRAY - Multiplex


Wygląda to wszystko dla mnie bardzo zachęcająco i ..... czekam, aż się pojawi oficjalnie na naszym rynku.


Ze stron tych też pobrałem fotografie modelu.
Podziękowania dla Bogusława S. za przesłanie mi informacji o tym modelu.
189 Euro w wersji  KIT.
https://www.der-schweighofer.at/BK-FUNRAY-Kit-2000-mm-a228463



piątek, 30 czerwca 2017

ToTo-2 z Cerekwicy

ToTo-2 - motoszybowiec depronowyKolejny mój ToTo w innych rękach, tym razem "dwójka" zrobiona przez Pana Michała Pielaszkiewicza , poprzednio zrobił ToTo-7, o czym  pisałem w grudniu zeszłego roku.
Model tak jak poprzednik zrobiony przez P.Michała w mojej opinii fantastycznie.
Budowa modelu została opisana na forum pfmrc

Słowa samego budowniczego.

Pod maską:

Turingy D2830-11 1000kV
Śmigło CAM 11x8 - w tej konfiguracji jeżeli jedzie się mocno na pełnym heblu to niestety grzeje się... Do normalnego wejścia na pułap i bujania się pod chmurką w zupełności wystarczy. Mocy jest aż nadmiar - można spokojnie wejść na pułap jadąc na 50%... na 100% wyciska jakieś 22 Amp.

LiPol 2S 1800 Turingy
Regler HK Blue 30A
Serwa 2x HK939MG + 1x BMS-306DMAX
Odbiornik Jeti R5L
Kondensator 16V 4700uF

W tej konfiguracji model wyważa się idealnie bez żadnego dodatkowego balastu. Lipol wg. planów i od ręki CoG był na miejscu :)

Model dużo lata ostatnimi czasy, przeważnie zabieram go i latam na przemian wraz z Easy Glider'em i jest on dla mnie jakimś punktem odniesienia dla TOTO.
W locie zachowuje się bardzo prawidłowo - można startować z ręki nie używając drążków aż wejdzie na pułap :)
W porównaniu do EG z MPX jest o wiele bardziej agresywny i daje więcej frajdy z latania.
Bardzo ładnie sygnalizuje noszenia. Brakuje mi natomiast steru kierunku, nie jakoś bardzo - ale przydałby się.
Wydaje mi się że kąt zaklinowania płata jest zbyt mały - model trymuje na dużej prędkości i w porównaniu z EG to jest rakieta.
Mam takie odczucie że EG leci do ziemi jak kowadło w porównaniu z TOTO, który o wiele wydajniej wytraca energię. Model kręci podstawową akrobację.




ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


ToTo-2 - motoszybowiec depronowyToTo-2 - motoszybowiec depronowy


Dla zainteresowanych szczegółowy opis budowy modelu i plany do pobrania na stronie
Beterflajowy Świat pod adresem : http://motylasty.pl/toto002a.html

sobota, 17 czerwca 2017

Kwintesencja modelarstwa - Halny

HALNYTo w moim mniemaniu od lat stanowi kwintesencję modelarstwa. Właśnie modele pływające.  Mówię o .... formie, o wkładzie pracy, o tym co spod rąk może wyjść.
Co prawda nigdy nie pływałem RC i podejrzewam, że może być to nudne, ale samo wykonanie - pełen szacunek i podziw.
Na poniższych fotografiach model Halnego autorstwa Pana Ryszarda z Łodzi, nawiązaliśmy jakiś tam kontakt modelarski. Trochę o modelu słowami autora :
"Model Halnego wykonany jest w podziałce 1:20,czyli długość 1,04 m,wg Planów modelarskich
 z 1989 r.Kadłub statku wykonany z tkaniny szklanej i żywicy.Wszystko pozostałe oprócz relingów,olinowania itp. detali-z HIPSu różnej grubości. Model posiada pełne wyposażenie oświetleniowe pokładu,masztu,reflektorów tzw szperaczy realizowane ledami.
Oczywiście jest modelem pływającym, napędzany silniczkami od spryskiwaczy fiatowskich,dwuśrubowy. Sterowanie aparaturą Graupner starego typu dwukanałową ( lewo -prawo, przód - tył). Budowany z przerwami koło 4 lat. Jedyne co nie działa to radar nie miałem pomysłu na jego napęd, oraz wirujące szyby sterówki z tych samych powodów.
Zasilanie z akumulatora żelowego od UPS-a."

HALNYHALNY


Fotografie zamieszczone za zgodą autora, zostały przekadrowane na potrzeby tego serwisu.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

ToTo-28 Ivan - oblot modelu.

Ivan poszedł w powietrze. Waga modelu - 156 gram bez pakietu. Oblotu dokonał tradycyjnie Achim. A potem to już jakoś poszło. Zainspirowany zostałem modelem  Arrow V.5 Donatasa i mocno się na nim wzorowałem. W mojej opinii model lata fantastycznie. Tradycyjnie dziękuję Achimowi za oblot, Zarządowi AIG S.A. za udostępnienie Hali Sportowej, a Betinie za :) ......


piątek, 21 kwietnia 2017

ToTo-28 Ivan cz.2 - czekając na oblot.

Model został ukończony. Poniżej fotografie przed oblotem. Waga modelu bez pakietu 154 gramy. Znów nie dałem rady. Najpewniej tym razem wina leży po stronie węglowych usztywnień, trochę ich jest ; lotki, usterzenie poziome i pionowe. Ale dzięki temu konstrukcja jest sztywna jak panel podłogowy.

ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN

Model malowany aerografem i farbkami PACTRA. Do tego drukowane naklejki na folii bezbarwnej. To chyba tez trochę waży. Oblot ?. Mam nadzieję, że w ten weekend. Parę fotek z budowy.

ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN


ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN

Co mam zamiar uzyskać w locie tym modelem ? Chciałbym polepszyć swą precyzję, to mój główny cel. Ufny jestem, ze mi się uda. Relacja z budowy z opisem i reszta fotek za jakiś czas w Baterflajowym Świecie. Oczywiście fotki i może film z oblotu tez się pojawią.

niedziela, 26 marca 2017

ToTo-28 Ivan cz.1 - początek budowy.

ToTo-28 IVAN
Ruszyłem kilka dni temu z budową Ivana. Tradycyjnie wydruk na A4,  Wycinanka z białego depronu 3 mm. Zamówiłem serwa. Rezygnuję z chińskich 4 gramówek.

W modelu użyję :

  • lotki - Hitec HS53. Serwo to wydaje mi się odpowiednie, z danych katalogowych wynika, że jest szybsze i mocniejsze od droższego HS55.
  • kierunek i wysokość - Hitec HS40. 

Usztywnienie lotek i wysokości. Do tej pory wklejałem płaskownik 0.5 przy krawędzi spływu lotki. Jednak takowe usztywnienie wydaje mi się nie najlepsze. Lotki "pływają", dodatkowe usztywnienia wklejone prostopadle nie niwelują tego efektu. Tym razem zastosuję dodatkowo piramidek z prętów 0,5 lub 0,8 mm. Test na kawałku depronu dał bardzo dobry efekt.

ToTo-28 IVANToTo-28 IVAN

Na ten moment wklejone już mam wzmocnienia węglowe w kadłubie. Powklejałem dźwigary w skrzydła, zamocowałem lotki i statecznik poziomy. C.D.N.


wtorek, 21 marca 2017

T-72 DeAGOSTINI

Waga 41 ton, 9 i pół metra długości, kaliber 125 mm i do tego niesamowita wprost sylwetka.
Klasyk w każdym calu, jak zresztą wszystkie inne radzieckie konstrukcje. Jeśli coś tak przerażającego jak czołg może być powiedzmy piękne, to właśnie jest to T-72.

T-72 DeAGOSTINI


Za sprawą agencji marketingowej  : www.pittedcherries.pl dotarła do mnie przesyłka, której zawartością jest  wypuszczony przez firmę DeAGOSTINI model zdalnie sterowany czołgu T-72.
No powiedzmy nie cały model, a trzy pierwsze części serii.
DeAGOSTINII wypuścił już parę modeli RC, były to :
samolot myśliwski Spitfire – wydany zresztą dwukrotnie
samolot myśliwski z I Wojny Światowej Red Baron.
samochód wyścigowy.
Nie będę się tutaj rozpisywał o aspektach czysto marketingowych, ot wspomnę tylko że „sprzedają marzenia „ i to chyba z niezłym powodzeniem. Z drugiej zaś strony jako modelarz powiem tylko, że taka forma niezbyt mi się podoba, takie dozowanie po kawałku.
A każdy z ich modeli tak właśnie był „dawany”, po kawałku w niezłej cenie.

Wracając do T-72. Model w skali 1:16. Skala ta zadomowiła się już dość dawno na rynku za sprawą japońskiej firmy TAMIYA, która stanowi wyznacznik jakości – 16 modeli czołgów w ofercie http://www.tamiya.com/english/rc/rcitem/kit/kit56001.htm
Jakością otrzymany T-72 nie odbiega od wzorca. Tak przynajmniej mogę stwierdzić na podstawie otrzymanych materiałów z trzech pierwszych części zestawu. Cała kolekcja zgodnie z zapowiedzią ma się składać z 65 numerów.
Poszczególne odcinki, czy też raczej części kolekcji są bardzo ładnie zapakowane, do każdej części dołączona jest broszura, w której znajdziemy informacje o samym modelu, o innych czołgach, o historii broni pancernej. Wiedza podana w bardzo przystępny i zachęcający sposób, cała masa fotografii, wszystko to na naprawdę wysokim poziomie. Instrukcje montażu każdego odcinka bardzo dokładnie opisane i obfotografowane.
Tutaj brawa dla DeAGOSTINI.

Elementy modelu wykonane z dobrej jakości tworzywa sztucznego i metalu. Wszystkie dokładnie pomalowane i dopasowane do siebie. Zapakowane solidnie i doskonale przez to zabezpieczone.
Trochę danych o samym czołgu.

Wymiary :
Długość – 46 cm
Wysokość – 19 cm
Szerokość – 23 cm
Waga – 3,56 kg

Model będzie mógł być sterowany z tego co zauważyłem z pomocą aparatury 2,4 GHZ lub tabletu ( smartfona ).
Realizowane funkcje to :
Jazda w przód i tył
Jazda w prawo i lewo – obrót wokół osi
Obrót wieży
Unoszenie lufy
Efekty dźwiękowe silnika i wystrzału
Generator dymu
Aktywne oświetlenie
Moduł do walki na zasadzie czujników podczerwieni
Możliwość jazdy FPV z podglądem z kamery WiFi
Zapowiada się to wszystko bardzo atrakcyjnie.

Kolekcja, zasady zakupu i prenumeraty opisane są dokładnie na stronie DeAGOSTINI : https://www.deagostini.com/pl/kolekcja/czolgt72/index.html
Tam tez znajdziemy trochę filmów z tym modelem w roli głównej.

Dla kogo ten model ?

Modelarz „świadomy” raczej potraktuje to jako ciekawostkę, zaś dla każdego innego być może będzie to początek nowej przygody, jakiś tam wstęp do modelarstwa. Niewątpliwie jest to alternatywa dla nastolatka, by wyjść poza monitor komputera z Word Of Tanks i spróbować samemu zbudować model czołgu. Aspekt i potencjał edukacyjny dość duży tutaj dostrzegam.


T-72 DeAGOSTINI

 Broszurka z opisem modelu.

T-72 DeAGOSTINI

Pierwsza część całej serii.

T-72 DeAGOSTINI

Elementy zawarte w trzech pierwszych "odcinkach"



A to już T-72 i T-80 w skali 1:35 z mojej kolekcji :)


Dziękuję Pani Inez Zadumińskiej z agencji PittedCherres za możliwość zapoznania się z tym modelem.